Pleszewskie stowarzyszenie Klub Kobiet Ławka nr 4 powstało w 2022 roku. Zrzeszone w nim działaczki obrały sobie za cel przypominanie sylwetek zasłużonych kobiet z regionu. Zapraszają mieszkańców na różnego rodzaju wydarzenia, które stają się okazją do opowiadania historii z kobiecej perspektywy. Dzięki nim wielu Pleszewian usłyszało o Annie Pleszewskiej, Marii Radomskiej czy Dorze Mukułowskiej.
Upamiętnianie tej ostatniej rozpoczęły już w zeszłym roku. W Kowalewie, skąd pochodziła ceniona malarka, odsłonięto ławkę noszącej jej imię, zaś w Pleszewie - mural z jej wizerunkiem. Zorganizowały również konkurs plastyczny dla dzieci nawiązujący do Dory oraz poświęcony jej cykl spotkań (we współpracy z Muzeum Narodowym w Poznaniu i Gołuchowskim Centrum Kultury Zamek w Gołuchowie).
Panie postanowiły pójść o krok dalej i przypominać o Mukułowskiej również w Poznaniu. Już w nadchodzącą niedzielę, 25 października, na cmentarzu Górczyńskim odsłonięty zostanie upamiętniający ją obelisk. To właśnie w stolicy Wielkopolski artystka spędziła sporą część swojego dorosłego życia.
Spacer śladami Dory Mukułowskiej w Poznaniu
O jej losach mieszkańcy Poznania mieli okazję posłuchać podczas spaceru edukacyjnego zorganizowanego 27 września - dokładnie w 146. rocznicę urodzin Dory Mukułowskiej. Wydarzenie odbyło się w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa 2026 i cyklu spotkań Koła Przewodników PTTK im. Marcelego Mottego przy Oddziale Poznańskim.
W rolę Dory Mukułowskiej wcieliła się Agnieszka Słupianek-Winkowska - badaczka jej życia, regionalistka i członkini Pleszewskiego Klubu Kobiet Ławka nr 4. Przewodniczka wystąpiła w pieczołowicie odtworzonym stroju z epoki, składającym się z żakietu, spódnicy z koła oraz charakterystycznego długiego łańcuszka z listkiem. Towarzyszyła jej - Małgorzata Maik-Ślisińska z poznańskiego oddziału PTTK.
dalsza część tekstu pod zdjęciem ↓
Wykształcona aż do włoska
Spacer rozpoczął przy siedzibie Muzeum Narodowego, od przybliżenia postaci samej Dory (właściwie Teodory Anieli Marii Mukułowskiej). Jak sama „Dora” powitała zebranych:
- 146 lat temu przyszłam na świat, a dziś znów jestem w Poznaniu. Nazywam się Dora Mukułowska, a właściwie to Teodora Aniela Maria Mukułowska, ale proszę mi mówić Dora. Urodziłam się 27 września 1880 roku w maleńkiej miejscowości Kowalew pod Pleszewem.
Rodzina Mukułowskich miała niezwykle ciekawą historię - ich korzenie sięgały Grecji, a pierwotna forma nazwiska brzmiała Mukulos. Dora odebrała gruntowne i rzadkie jak na tamte czasy dla kobiet wykształcenie artystyczne: uczyła się we Wrocławiu, Wiedniu, a w 1911 roku ukończyła prestiżową Akademię de la Grande Chaumière w Paryżu. W kręgach poznańskiej inteligencji krążyło nawet wierszowane powiedzonko: „Wykształcona aż do włoska pani Dora Mukułowska”.
Uczestnikom zaprezentowano reprodukcje jej wczesnych dzieł, w tym nagrodzony srebrnym medalem w Wersalu portret jej siostry, wybitnej pianistki Anieli (nazywanej przez rodzinę Lilą) Mukułowskiej. Choć Dora namalowała co najmniej 65 obrazów, do dziś przetrwało jedynie osiem znanych dzieł.
Poznańskie życie artystyczne
Kolejnym punktem na trasie był Plac Wolności. Przewodniczki opowiedziały o realiach artystycznych Poznania na początku XX wieku, który po latach posuchy kulturalnej zaczął się dynamicznie rozwijać.
Wskazano na nieistniejący już budynek Domu Przemysłowego (zburzony w 1945 roku), w którym na pierwszym piętrze mieścił się salon artystyczny Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych. W ramach 20 lat działalności salonu (od 1919 do 1939 r.) zorganizowano 60 wystaw. W ramach pierwszej z nich można było oglądać m.in. twórczość Dory, która wróciła z Paryża ze sporym doświadczeniem wystawienniczym. Artystka z Kowalewa aktywnie włączyła się w życie artystyczne Poznania, współtworząc m.in. z Władysławem Marcinkowskim innowacyjną, stawiającą na indywidualizm twórcy Wielkopolską Szkołę Malarstwa i Rzeźby w latach 1916-1919.
dalsza część tekstu pod zdjęciem ↓
Wystawa w Nowym Jorku
Uczestnicy spaceru przeszli pod zaprojektowany przez Rogera Sławskiego budynek Towarzystwa Budowlanego „Union”. W oficynie tego gmachu swoje atelier i salon wystawowy miało Stowarzyszenie Artystów (powstałe w 1909 roku), którego Dora również była członkinią.
Tutaj przybliżono wszechstronność Mukułowskiej, która nie tylko malowała, ale zajmowała się grafiką użytkową, ilustrowaniem książek (w tym pierwszych polskich elementarzy) oraz projektowaniem zabawek. Jej drewniane, toczone zabawki nawiązujące do polskiego folkloru zyskały ogromne uznanie i zostały wysłane na wystawę światową do Nowego Jorku w 1939 roku. O ich wyjątkowości pisał w prasie krytyk:
Swojskie, typowo polskie, widok, jaki spotyka się na wsi każdej niedzieli. Czyż nie przemówi to do duszy polskiego dziecka? Lalki toczone z jednego kawałka drzewa, nierzeźbione, obmalowane w całej krasie barw (...).
dalsza część tekstu pod zdjęciem ↓
Dora w walce o niepodległość
Stojąc w miejscu dawnego prezydium policji (narożnik Ratajczaka i 27 grudnia), gdzie padły pierwsze strzały Powstania Wielkopolskiego, przewodniczki podkreśliły fundamentalną rolę kobiet w tym zrywie. Bez ich pracy - szycia rozetek, opasek, prania i aprowizacji - powstanie nie mogłoby się udać.
Dora Mukułowska wraz z siostrą Władysławą (zwaną Teklą) zaangażowała się w działalność tzw. ogniska dla żołnierzy polskich. Dora była główną organizatorką i inicjatorką poczty polowej dostarczającej listy i paczki na powstańcze stanowiska. Ponadto zaprojektowała sztandar dla II Pułku Ułanów Wielkopolskich oraz pieczęć Naczelnej Rady Ludowej, na której umieściła historycznego orła piastowskiego Przemysła II. Jej wysiłki zyskały uznanie samego dowódcy powstania, Józefa Dowbora-Muślickiego.
Dekoracje na Sejm Dzielnicowy
Kolejnym krokiem było przejście pod kino Apollo. To właśnie w tym miejscu (w dawnej sali sejmowej) Dora współdekorowała przestrzeń na obradujący Sejm Dzielnicowy. Wraz z Wiktorem Gosienieckim i Kazimierą Pajzderską stworzyła symboliczną oprawę sali, umieszczając nad filarami orły symbolizujące cztery dzielnice oraz emblemat jaskółki w gnieździe - symbol uchodźców pozbawionych ojczyzny.
Strażniczka pamięci
Następnie grupa udała się w stronę dawnej siedziby Muzeum Wojskowego na rogu ul. Powstańców Wielkopolskich i Franciszka Ratajczaka. To tam w 1923 roku trafiły prace Dory, najprawdopodobniej o tematyce militarnej oraz portrety wybitnych dowódców, które niestety bezpowrotnie zaginęły podczas II wojny światowej.
W tym miejscu wspomniano o Dorze jako o „strażniczce pamięci”. Gdy podczas Kongresu Społeczno-Obywatelskiego Pracy Kobiet w Warszawie w 1938 r. referentka pominęła udział Wielkopolanek w walkach o niepodległość, Dora wraz ze Stefanią Szyfterówną złożyły pisemny protest, który dotarł aż do Aleksandry Piłsudskiej. To wydarzenie pchnęło je do zbierania relacji od uczestniczek powstania, co zaowocowało cennym artykułem „Kobiety w Powstaniu Wielkopolskim” w „Dzienniku Poznańskim”.
dalsza część tekstu pod zdjęciem ↓
Dora jako nauczycielka
Przechodząc pod budynek Izby Rzemieślniczej, Małgorzata Maik-Ślisińska i Agnieszka Słupianek-Winkowska opowiedziały o pedagogicznej działalności Dory. Mukułowska była cenioną nauczycielką rysunku, pracującą m.in. Liceum im. Dąbrówki. Po II wojnie światowej, mimo trudnej sytuacji materialnej, otworzyła przy Izbie Rzemieślniczej własną pracownię zabawkarską.
Trudne powojenne losy i dziedzictwo
Spacer zakończył się przy Starym Browarze. Tam przybliżono dramatyczne, ostatnie lata życia artystki. Podczas wojny Dora przebywała w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie m.in. malowała polichromie w kościele św. Michała Archanioła i pomagała lokalnej ludności. Równocześnie walczyła o uwolnienie swojej siostry Anieli i siostrzenicy z obozu w Ravensbrück (co zakończyło się sukcesem).
Gdy w 1945 roku wróciła do Poznania, zastała swoje mieszkanie przy ul. Wyspiańskiego całkowicie ograbione. Powojenne trudy nie przeszkodziły jej w byciu aktywną. Uczyła w odradzającym się do życia Gimnazjum i Liceum im. Dąbrówki, prowadziła swoją pracownię, należała do Związku Polskich Artystów Plastyków Okręgu Poznańskiego oraz Społeczno-Obywatelskiej Ligi Kobiet.
Dora zmarła na atak serca 25 października 1946 roku. W jej pogrzebie uczestniczyły tłumy poznaniaków i delegacji. Jak zanotowała ówczesna prasa, na pytanie przechodnia, jakiego dostojnika chowają, usłyszano odpowiedź:
„Chowaliśmy więcej niż dostojnika. Chowaliśmy patriotkę, obywatelkę, kobietę niezwykle mocno zaangażowaną w życie swojego miasta”.
dalsza część tekstu pod zdjęciem ↓
Pielęgnowanie pamięci
Choć po 1947 roku pamięć o Dorze Mukułowskiej na dziesięciolecia uległa zatarciu, dziś - dzięki staraniom badaczy i działaczek społecznych - artystka wraca do świadomości mieszkańców.
Na zakończenie spaceru Monika Matyjaszczyk, szefowa pleszewskiego Klubu Kobiet Ławka nr 4, zaprosiła wszystkich na zbliżające się uroczystości upamiętniające Dorę, które zaplanowano na 25 października - w rocznicę jej śmierci. O godzinie 12:15 odbędzie się msza święta w kościele Matki Boskiej Bolesnej przy ul. Głogowskiej, a o 14:00 na cmentarzu Górczyńskim zostanie odsłonięty jej symboliczny, zrekonstruowany nagrobek. Oryginalny grób Dory niestety nie przetrwał do naszych czasów. Warto dodać, że inicjatywę udało się zrealizować m.in. dzięki zbiórce zorganizowanej na platformie Patronite.
Komentarze (0)