Sprawa zabójstwa 56-letniego mieszkańca Krotoszyna jest przedmiotem śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Krotoszynie. O dokonanie zbrodni podejrzany jest 61-latek. Prokuratura ujawniła szczegóły brutalnego ataku, wyniki dotychczasowych badań oraz informacje o próbie zacierania śladów. Okazuje się również, że zatrzymany mężczyzna ma już na koncie wyrok za zabójstwo.
Ciało znaleziono w kałuży krwi. Policję powiadomił znajomy
Do makabrycznego odkrycia doszło w czwartek, 29 października. Policja otrzymała zgłoszenie o zwłokach mężczyzny znajdujących się w jednym z lokali przy ulicy Polnej w Krotoszynie. Ciało znalazł jego znajomy, który następnie powiadomił służby.
Na miejsce skierowano patrol policji, grupę dochodzeniowo-śledczą oraz technika kryminalistyki. W czynnościach uczestniczył również prokurator.
Przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia i ciała. Zwłoki zabezpieczono do sekcji sądowo-lekarskiej.
61-latek zatrzymany. Był już wcześniej skazany za zabójstwo
W toku postępowania śledczy ustalili, że ze sprawą może mieć związek 61-letni mieszkaniec Krotoszyna, który przebywał w lokalu razem z 56-latkiem. Mężczyzna został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Był nietrzeźwy. Policjanci zabezpieczyli jego odzież i przeprowadzili oględziny jego ciała.
Szczególnie istotna w tej sprawie jest kryminalna przeszłość zatrzymanego. Jak ustalono, 13 lat temu został skazany za zabójstwo 25-letniego Pawła R. Do tamtego zdarzenia doszło w mieszkaniu w Krotoszynie. Jak wynika z ustaleń śledczych, wówczas Jacek Sz., zadawał młodemu mężczyźnie silne ciosy w głowę i klatkę piersiową, doprowadzając do jego śmierci. Został skazany na 12 lat pozbawienia wolności. Zakład karny opuścił zaledwie kilka miesięcy temu.
Prokuratura ujawnia szczegóły. Podejrzany miał zacierać ślady
Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, przekazał, że śledczy zgromadzili już obszerny materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 61-latkowi zarzutu zabójstwa. Wśród dowodów znalazły się między innymi zeznania świadków, relacja bezpośredniego świadka zdarzenia, dokumentacja z oględzin oraz wstępne wyniki sekcji zwłok.
Istotne okazały się również wyniki badań genetycznych.
Kluczowe dowody z zakresu genetyki sądowej potwierdziły obecność krwi pokrzywdzonego na odzieży podejrzanego - poinformował Maciej Meler.
Według ustaleń prokuratury, do tragedii doszło w nocy z 27 na 28 października. 56-latek siedział na tapczanie, gdy 61-latek miał rzucić się na niego i zaatakować go z dużą brutalnością.
Rzucił się na siedzącego na tapczanie pokrzywdzonego, zaczął go bić, kopać. Ta skala przemocy, która została zastosowana, miała charakter tak wielki, że doprowadziła do szeregu obrażeń, które w efekcie doprowadziły do zgonu pokrzywdzonego - relacjonował rzecznik prokuratury.
Jak przekazał Maciej Meler, po ataku mężczyzna miał próbować usunąć ślady krwi z miejsca zdarzenia.
Podejrzany usiłował zatrzeć ślady, zmywając krew z podłogi - przekazał rzecznik.
Dalsze czynności śledczych pozwoliły na zatrzymanie mężczyzny. Zgromadzony materiał dowodowy stał się podstawą do przedstawienia mu zarzutu zabójstwa.
Zarzut zabójstwa w warunkach recydywy. 61-latkowi grozi dożywocie
W związku z wcześniejszym skazaniem za zabójstwo, prokurator przedstawił mężczyźnie zarzut popełnienia kolejnego takiego przestępstwa w warunkach recydywy kwalifikowanej.
W związku z tym, że mężczyzna był już karany, w tym właśnie za przestępstwo zabójstwa, prokurator przedstawił mu zarzut dopuszczenia się zabójstwa w ramach recydywy kwalifikowanej - wyjaśnił Maciej Meler.
Prokuratura wskazała, że podejrzanemu grozi kara od 15 lat pozbawienia wolności do dożywocia.
W sobotę odbyło się posiedzenie aresztowe. Sąd Rejonowy w Krotoszynie przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o zastosowaniu wobec 61-latka tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Śledczy zapowiadają dalsze czynności. Konieczne jest między innymi uzyskanie końcowych opinii biegłych.
W tym czasie prokurator skierował już wnioski o sporządzenie opinii sądowo-lekarskiej, opinii biegłych z zakresu biologii, genetyki, a także badań psychiatrycznych. To pozwoli na zgromadzenie materiału i zakończenie postępowania skierowaniem aktu oskarżenia - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Trzy miesiące w areszcie. Sąd zdecydował
Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec 61-latka tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Uzasadnieniem były między innymi powaga zarzucanego czynu, surowa kara grożąca podejrzanemu oraz jego agresywne zachowanie.
W sobotę odbyło się posiedzenie aresztowe. Sąd Rejonowy w Krotoszynie przychylił się do wniosku prokuratury. Oznacza to, że 61-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Mając na uwadze te okoliczności dotyczące surowej kary grożącej, ale też całości bardzo agresywnych zachowań mężczyzny, prokurator skierował wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Ten wniosek został przez Sąd Rejonowy w Krotoszynie uwzględniony – poinformował Maciej Meler.
Komentarze (0)