Ochotnicza Straż Pożarna w Rokutowie nieustannie dąży do rozwoju. Jednostka, która w ubiegłym roku świętowała 100-lecie, obecnie liczy 46 członków zwyczajnych. 23 z nich - w tym 3 kobiety – należą do jednostki operacyjno-technicznej, czyli są uprawnione do wyjazdów i udziału w akcjach ratowniczo-gaśniczych. Strażacki narybek zdobywa doświadczenie w młodzieżowej drużynie pożarniczej. Tworzy ją 25 osób. Młodzież chętnie i z sukcesami uczestniczy w różnego rodzaju turniejach, zawodach czy konkursach strażackich. Najświeższy przykład to zwycięstwo w jubileuszowej, 20. edycji powiatowego rajdu rowerowego MDP.
Jednostka nie ogranicza swojej działalności do ratowania życia i mienia. Aktywnie działa w mediach społecznościowych, w których robi furorę humorystycznymi filmikami.
- Te produkcje powstają dzięki chłopakom z tzw. „ławeczki”, wzorowanej na słynnej ławeczce z serialu „Ranczo”. Każdy może zgłosić pomysł, ale wykonanie zazwyczaj spada na wspomnianą grupę - opowiada Grzegorz Mielcarek, prezes OSP Rokutów.
72 tysiące butelek na nowe mundury
Nagrania służą również promocji inicjatyw podejmowanych przez strażaków. Ochotnicy właśnie ruszyli ze zbiórką butelek kaucyjnych.
- Nasz cel to 72 tysiące butelek. Wraz z rosnącą liczbą ratowników, rośnie także zapotrzebowanie na nowoczesne i bezpieczne umundurowanie, dlatego dochód ze sprzedaży butelek chcemy przeznaczyć na zakup 10 kompletów umundurowania specjalnego, które pozwoli zabezpieczyć druhów biorących udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych. Koszt to około 35 tys. zł. Liczymy, że w ciągu roku uda nam się zrealizować cel - podkreśla prezes jednostki.
Do tej pory udało się zgromadzić 3330 butelek, więc do osiągnięcia planu jeszcze długa droga. Każdy, kto chciałby pomóc strażakom, może przywieźć butelki i wrzucić je do ustawionego przy remizie „butelkomatu”.
- Przyjmuje każdą ilość, nie zacina się - śmieje się Grzegorz Mielcarek. - Zaprzyjaźnione osoby potrafią przejechać nawet 30 km - dodaje.
Jeśli ktoś nie ma możliwości, aby samodzielnie dostarczyć butelki, może skontaktować się z druhami i ci osobiście odbiorą „towar”.
- Pomysł na tę akcję narodził się przy zbiórce elektrośmieci, którą właśnie kończymy. Obecnie czekamy na transport. Zdobyte w ten sposób pieniądze także przeznaczymy na umundurowanie - mówi prezes OSP Rokutów.
Komentarze (0)