„Apelujemy o refleksję i możliwość pozostawienia wyboru”. Radni z Czermina przeciwni planowanym zmianom

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

„Apelujemy o refleksję i możliwość pozostawienia wyboru”. Radni z Czermina przeciwni planowanym zmianom - Zdjęcie główne
Autor: Damian Cieślak | Opis: Siostry dominikanki mówiły o swoich obawach oraz wątpliwościach związanych z wprowadzeniem planowanych zmian
Zobacz
galerię
15
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPlanowane zmiany w ustawie o pomocy społecznej wywołały sprzeciw radnych z Czermin. Obawiają się, że dzieci z głębokimi niepełnosprawnościami stracą możliwość trafiania do takich miejsc jak Dom Chłopaków w Broniszewicach, a system rodzin zastępczych nie będzie w stanie zapewnić im odpowiedniej opieki. Samorządowcy apelują do rządu o refleksję i pozostawienie rodzinom prawa wyboru.
reklama

Planowana nowelizacja ustawy o pomocy społecznej wywołuje duże kontrowersje. Największe dotyczą dzieci z niepełnosprawnościami, które od nowego roku nie mogłyby być kierowane do takich placówek jak Dom Chłopaków w Broniszewicach. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w ramach procesu tzw. deinstytucjonalizacji dąży do tego, aby otrzymały one potrzebne wsparcie w domu, w swoim środowisku. Jeśli biologiczni rodzice nie będą mogli zająć się dzieckiem, trafi ono do rodziny zastępczej lub do Regionalnej Placówki Opiekuńczo-Terapeutycznej. To, co dobrze wygląda na papierze, brutalnie może zweryfikować życie. Przestrzegają o tym radni z Czermina, którzy jednogłośnie przegłosowali uchwałę sprzeciwiającą się planowanym zmianom w  zasadach kierowania i przyjmowania dzieci do 18. roku życia w domach pomocy społecznej.

reklama

- Nasz głos sprzeciwu jest tutaj konieczny. Dom Chłopaków znajduje się na terenie gminy Czermin, wiemy jak on działa, znamy ludzi, którzy tam pracują, które opiekują się dziećmi. Widzimy, ile to kosztuje pracy i trudu. Do domów pomocy społecznej trafiają w duże mierze dzieci z rodzin zastępczych.To jest fakt niepodważalny. Te rodziny nie są w stanie zapewnić osobom z niepełnosprawnościami takiej opieki jaką mają choćby w Domu Chłopaków. Ja sobie nie wyobrażam sytuacji, w której dziecko jest przedmiotem przerzucanym z jednej rodziny zastępczej do drugiej i kolejnej - podkreśla przewodniczący Robert Mikołajczak.

reklama

Nikt nie pyta...

Radny Krzysztof Marciniak zwraca uwagę, że w trakcie konsultacji siostry dominikanki usłyszały, że prowadzą instytucję i potrzebne jest odejście od instytucjonalnej opieki na rzecz rodzin zastępczych.

- Problem w tym, że nikt nie zaprosił do konsultacji rodziców czy też opiekunów prawnych dzieci z głębokimi niepełnosprawnościami i upośledzeniami. Nikt nie pyta, czy chcą mieć możliwość wyboru. Nikt nie pyta samorządów o zdanie, a to właśnie samorządy współfinansują pobyt osób niepełnosprawnych w DPS-ach, rodzinach zastępczych, czy RPOT-ach. Nikt nie pofatygował się, żeby zobaczyć jak funkcjonuje Dom Chłopaków w Broniszewicach, jaką opieką, terapią, empatią i przede wszystkim miłością są obdarzani niepełnosprawni chłopcy. Niewyobrażalne jest, że rodzice którzy niejednokrotnie poświęcają swoje życie i często stają przed bardzo trudną decyzją oddania swojego głęboko niepełnosprawnego dziecka, będą w stanie zaufać rodzinie zastępczej, skoro oni sami nie byli w stanie poradzić sobie, czy to fizycznie czy psychicznie w opiece nad własnym dzieckiem. Nikt nie mówi o tym, czy jest wystarczająca liczba rodzin zastępczych, a jeśli jest to rodzi się pytanie: dlaczego w Polsce cały czas funkcjonują Domy Dziecka, w których przebywają dzieci bez niepełnosprawności. Nikt nie mówi, że 75% dzieci przebywających w DPS-ach trafia tam właśnie z rodzin zastępczych, które nie są w stanie zapewnić należytej opieki i terapii. Mieszkańcy gminy Czermin wiedzą jak wiele dobrego dzieje się w Domu Chłopaków w Broniszewicach i tym bardziej nie możemy zgodzić się na to, aby takie miejsca miały przestać nieść dobro, tym którzy najbardziej potrzebują pomocy - mówi Krzysztof Marciniak.

reklama

Zdanie radnych podziela również wójt Sławomir Spychaj.

- Obecnie brakuje rodzin zastępczych dla dzieci, które nie mają orzeczeń o niepełnosprawności. Trudno mi sobie wyobrazić, że nagle w Polsce znajdzie się tyle chętnych rodzin zastępczych, które zaopiekują się także wszystkimi dziećmi, które niestety mają bardzo duże problemy zdrowotne. Czy do tej pory nie można było adoptować dzieci z głęboką niepełnosprawnością? Można było. To, co się stało, że te dzieci nie miały domów? To jest naprawdę dobre wyjście, tylko jakoś tak po ludzku, a żyję już trochę na świecie, nie wyobrażam sobie, że nagle, kilkadziesiąt dzieciaków, znajdzie dom. My w gminie Czermin mamy dwie rodziny zastępcze - podkreśla wójt. 

reklama

Zapraszają posłów

Radni zapraszają posłów, aby przed podjęciem decyzji, odwiedzili Dom Chłopaków w Broniszewicach, zobaczyli na własne oczy jak funkcjonuje.

- Apelujemy o refleksję i możliwość pozostawienia wyboru - podkreśla Krzysztof Marciniak.

Siostry dominikanki były obecne na nadzwyczajnej sesji, podczas której radni zajęli stanowisko i przegłosowali uchwałę. Opowiadały o tym jak przebiegały konsultacje i wyrażały swoje obawy oraz wątpliwości związane z wprowadzeniem planowanych zmian.

- Tutaj nie chodzi o sam Dom Chłopaków, tylko o rodziny, które do tej pory mogły korzystać z naszego wsparcia. Wiemy, że ta pomoc wciąż jest potrzebna, bo odbieramy dużo telefonów z prośbą o przyjęcia dziecka - podkreślała siostra Eliza Myk.

 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo