Strażacy postanowili zrezygnować z budynku, ponieważ gmina nie mogła w obiekcie zamontować ogrzewania c.o. – Było dwóch właścicieli: straż i gmina. Wtedy straż nie mogła dostać pozwolenia na dodatkowe wejście do kotłowni i inwestycja została wstrzymana – tłumaczył. Radni zgodzili się na przejęcie budynku.
(abi)