Sześć seansów filmowych przygotowano dla mieszkańców gminy Gołuchów w ramach wakacyjnego kina plenerowego. Każdy odbędzie się w innej miejscowości. Ci miłośnicy filmowych wieczorów pod chmurką, którzy wykażą się 100% frekwencją otrzymają upominki. Po każdym spotkaniu uczestnicy, którzy wcześniej pobrali specjalną kartę, dostają pieczątkę, potwierdzającą udział. Komplet upoważnia do odbioru nagrody.
Drugi „przystanek” zorganizowano w Jedlcu. Niekorzystne warunki atmosferyczne sprawiły, że zamiast na zewnątrz, kinomaniacy musieli ukryć się przed deszczem w gościnnych murach miejscowej szkoły. Tutaj mieszkańcy obejrzeli produkcję zatytułowaną „Mój pies Artur”.
- Film opowiada historię przyjaźni sportowca i bezdomnego psa, który towarzyszy drużynie w trudnym rajdzie przez dżunglę. Kluczowe motywy to: prawdziwa historia zespołu w rajdzie przygodowym, niezwykła więź człowieka z psem oraz walka z trudnymi warunkami. Propozycje filmowe są starannie przez nas dobierane. Mają nie tylko przynosić rozrywkę i zagospodarować wakacyjny czas, ale przede wszystkim edukować i uwrażliwiać. Atmosfera, poczucie wspólnoty i emocje filmowe sprawiły, że dla nas, organizatorów, to sygnał, iż nasze propozycje działań kulturalnych sprawiają wam radość i dają przestrzeń do rozwoju - mówi Patrycja Walerowicz-Wojtkowiak, dyrektorka Gołuchowskiego Centrum Kultury „Zamek”.
Komentarze (0)