Problem związany z nielegalnym wysypiskiem odpadów w okolicy Brzezia nie jest nowy.
- To, co się tam obecnie dzieje nie mieści się w głowie. Tuż przy drodze polnej znajduje się coś w rodzaju mini żwirowni-wysypiska. Doły, hałdy gruzu, korzeni drzew i oczywiście śmieci! I te śmieci zbliżają się do Neru który jest w tym miejscu bardzo piękną i dziką rzeką, dzięki bobrom które ścinają drzewa - alalrmuje nasz czytelnik.
W tym miejscu znajduje się niestety także wysoka skarpa złożona ze śmieci, którą ktoś wciąż przepycha w kierunku Neru.
- Już nawet dzikie zwierzęta roznoszą te śmieci tuż nad samym brzegiem naszej rzeczki. Nawet sedesy są tutaj wyrzucane! - opowiada zbulwersowany mężczyzna.
Sprawę dzikiego wysypiska zgłosiliśmy w pleszewskim ratuszu.
- Straż Miejska sprawdziła ten teren i właściciel został zobligowany do posprzątania terenu. Oczywiście będzie rekontrola - poinformowałą nas Anna Bogacz, rzecznik prasowy pleszewskiego ratusza.
Do tematu wrócimy jeszcze na zpleszewa.pl.
Komentarze (0)