Filmowy wieczór w Gołuchowie. Na spotkanie z reżyserem przyjechali aż z Wrocławia
- Przeżywa tam swoje najbardziej intensywne, twórcze i… towarzyskie lata. Nasz kompozytor okazał się być duszą salonów, bywalcem wydarzeń kulturalnych i człowiekiem, bez którego paryska scena artystyczna po prostu by nie istniała. Nietuzinkowa narracja filmu zburzyła kilka pomników i pokazała Chopina jako postać z krwi i kości - błyskotliwą, ciekawą świata i dowcipną. Mieliśmy ogromną radość gościć reżysera Michała Kwiecińskiego, który odpowiadał na pytania mieszkańców. A tych nie brakowało! Pytaliśmy m.in. o filmowe wybory, kulisy produkcji i wszystko, co tylko przyszło do głowy - bo kiedy trafia się taka okazja, grzechem byłoby nie dopytać - opowiada Monika Sobczak-Waliś, dyrektorka biblioteki.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.