Ta historia poruszyła całą Polskę
Mąż Pleszewianki, która ponad miesiąc temu w górach ucierpiała w wyniku uderzenia pioruna, przedstawił tę dramatyczną historię w programie „Pytanie na Śniadanie” emitowanym w TVP2. Opowiedział o codziennej walce i potrzebie dalszego leczenia oraz rehabilitacji. W wyprawie do Warszawy towarzyszyli mu przedstawiciele Fundacji Bread of Life, która uruchomiła zbiórkę.
- Serdecznie dziękujemy całej redakcji za zaproszenie, życzliwość i możliwość nagłośnienia tej ważnej sprawy. Wierzymy, że dzięki temu historia Ani dotrze do jeszcze większej liczby osób o dobrych sercach - mówi Konrad Świderski, prezes Fundacji Bread of Life. - Mamy również fantastyczną wiadomość! Podczas naszej wizyty Robert El Gendy zadeklarował, że weźmie udział w naszym wrześniowym meczu charytatywnym, dołączając do drużyny Artyści do Kosza, prowadzonej przez Jakuba Wieczorka. To wydarzenie będzie miało wyjątkowy cel – zagramy dla dwóch naszej Ani oraz Ani Mrówczynskiej z Kalisza. Cały dochód z wydarzenia zostanie przeznaczony na wsparcie ich leczenia i rehabilitacji - dodaje.
Przypomnijmy, że dramat rozegrał się, 20 czerwca 2026 roku, w pobliżu stacji „Orle” w Górach Izerskich - o czym pisaliśmy już na naszym portalu. Do bezpiecznego miejsca brakowało zaledwie kilkudziesięciu metrów... Piorun uderzył mieszkankę Pleszewa bezpośrednio w głowę. Potężny impuls elektryczny przeszedł przez jej ciało, powodując rozległe obrażenia. Doszło do ciężkich uszkodzeń głowy, płuca i wątroby oraz rozległych poparzeń.
Jej serce przestało bić.
Mąż, który po chwili odzyskał przytomność, zobaczył ukochaną leżącą bez oznak życia. Natychmiast rozpoczął resuscytację i wezwał pomoc. Dzięki błyskawicznej reakcji przypadkowych świadków oraz ratowników udało się przywrócić Ani funkcje życiowe.
Każdy dzień to walka
38-letnia kobieta trafiła do szpitala w stanie krytycznym. Przeszła operację tętnic szyjnych. W wyniku porażenia piorunem doszło do rozległego obrzęku mózgu oraz dwóch wylewów podpajęczynówkowych. Każdy dzień to walka lekarzy o jej zdrowie i szansę na powrót do normalnego życia.
- Dziś Ania jest już wybudzona ze śpiączki, jednak nadal nie nawiązuje kontaktu z otoczeniem. Przed nią długie miesiące intensywnej rehabilitacji neurologicznej, specjalistycznego leczenia oraz kosztownej terapii, która będzie jedyną szansą na odzyskanie sprawności. W domu czekają na nią najbliżsi – kochający mąż oraz dwaj synowie: 2,5-letni Franciszek i 14-letni Ksawery. Każdego dnia wierzą, że Ania wróci do nich, uśmiechnie się i znów będzie mogła ich przytulić - mówi Konrad Świderski, prezes pleszewskiego oddziału Fundacji Bread of Life.
Każdy może pomóc. Link do zbiórki - kliknij TUTAJ.
Komentarze (0)