Budowa sali sportowej przy szkole w Tomicach to niekończący się serial… Ostatnio radni znów dyskutowali o inwestycji. A zabiega o nią Zbigniew Bachorski. - Jak się chce, to się zrobi. Pieniądze, jak się chce, to się znajdzie – przekonywał kolegów radny.
O tym, że sala w Tomicach jest potrzebna, wiedzą w gminie Gizałki wszyscy. Teraz uczniowie do dyspozycji mają jedynie pomieszczenie o powierzchni niespełna 70 metrów kwadratowych. Albo ćwiczenia na zewnątrz, jeżeli pozwalają na to warunki pogodowe. Tymczasem uczniów w szkole razem z przedszkolakami jest 190.
Wszystko rozbija się jednak o finanse.
CZY JEST SZANSA NA REALIZACJĘ TEJ INWESTYCJI, CO MÓWI NA TEN TEMAT WÓJT? PRZECZYTASZ W PAPIEROWYM WYDANIU ŻYCIA PLESZEWA .
A wy dajcie znać w komentarzach co myślicie o budowie sali sportowej w tym miejscu?