Na przejazdach kolejowych - na ulicach Sienkiewicza oraz Piaski w Pleszewie - w ubiegłym roku zamontowano nowe znaki STOP, które nakazują bezwzględne zatrzymanie się przed torami.
- To efekt kontroli Urzędu Transportu Kolejowego. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury przejazdy kategorii D muszą posiadać znak STOP. Zarządca drogi bezwzględnie musi więc dostosować się do przepisów prawa - mówił wówczas burmistrz Pleszewa, Arkadiusz Ptak.
Kontrwersyjna decyzja
Decyzja ta od poczatku wywoływała spore kontrowersje. Najwięcej zastrzeżeń budziło oznakowanie na ul. Wojska Polskiego w Pleszewie. Kierowcy alarmowali, że zatrzymywanie się w tym miejscu powoduje spore utrudnienia.
-To jest kompletny absurd! - wskazywali kierowcy.
Koniec z zatrzymywaniem się na Al. Wojska Polskiego
Władze Pleszewa od dłuższego czasu deklarowały podjęcie kroków, które miały na celu upłynnienie ruchu w tej części miasta. Choć proces wydawał się czysto formalny, wymagał skomplikowanych negocjacji i dopełnienia szeregu procedur bezpieczeństwa.
Ostatecznie udało się i od 3 kwietnia znaki z ul. Sienkiewicza w Pleszewie znikają.
- Po wielu konsultacjach, ekspertyzie i niezbędnej „papierologii” doszliśmy do porozumienia z SKPL , które zmieniło kategorię przejazdu i przeszkoliło pracowników do ręcznego sterowania ruchem.Trochę to trwało, ale nie poddaliśmy się. Ale uwaga. Znaki na ul. Piaski zostają i to na prośbę mieszkańców z tamtejszego rejonu miasta - ich zdaniem jest bezpieczniej, a przede wszystkim „wolniej”. Uprzedzając pytania o znaki w Kowalewie - to droga powiatowa - informuje burmistrz Arkadiusz Ptak.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.