W świecie leśników z naszego regionu miało miejsce wyjątkowe wydarzenie. Podczas uroczystej gali dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu, Wiesław Krzewina, wręczył najwyższe resortowe wyróżnienia dwóm zasłużonym pracownikom z powiatu pleszewskiego.
Kordelas Leśnika Polskiego to nie tylko honorowe odznaczenie - to symbol o głębokiej tradycji. Ta paradna broń służbowa, ustanowiona już w 1930 roku, stanowi element galowego umundurowania, zarezerwowany jedynie dla osób o szczególnych zasługach dla polskiego leśnictwa.
Laureaci, którzy oddali swoje serce lasom
W tym roku zaszczyt ten przypadł dwóm postaciom, które przez lata współtworzyły historię lokalnych lasów:
- Piotr Matuszczak - wieloletni główny księgowy, który swoją rzetelnością i profesjonalizmem wspierał funkcjonowanie jednostki, a obecnie przechodzi na zasłużoną emeryturę.
- Ryszard Karpiński - były leśniczy, człowiek, dla którego praca w terenie była życiową pasją i codzienną służbą dla przyrody.
Wręczenie Kordelasów było okazją do podziękowania za lata poświęcenia, wiedzę oraz ogromny wkład w dbałość o nasze wspólne dobro, jakim są wielkopolskie lasy. To nie tylko wyraz uznania za profesjonalizm, ale przede wszystkim uhonorowanie postawy, w której leśnictwo było zawsze na pierwszym miejscu.
Rodzinna tradycja
Warto dodać, że Ryszard Karpiński pochodzi z rodziny o głębokich leśnych korzeniach. Jego pradziadek Franciszek Karpiński (1850-1928) pracował w lasach powiatu jarocińskiego (Tarce i okolice). Dziadek Stanisław Karpiński (1888-1976) ukończył szkołę lasową w Eberswalde (Branderburgia) i objął funkcję nadleśniczego w lasach hrabiowskich w Tarcach, gdzie pozostał do wybuchu II wojny światowej.
Po wojnie - jak czytamy na stronie Nadleśnictwa Taczanów - wrócił w rodzinne strony, gdzie zaczął organizować administrację leśną. Ojciec Ryszarda - Władysław Karpiński (1931-2003) pozostał wierny leśnej służbie i po ukończeniu Technikum Leśnego w Rogozińcu szefował powiatowym referatom leśnictwa w Kołobrzegu, następnie w Jarocinie, a później rozpoczął pracę jako leśniczy w leśnictwie w Gołuchów. W domu rodziny Karpińskich codziennością były rozmowy o lesie, ochronie przyrody i pracy leśnika.
Nic dziwnego, że również pan Ryszard postanowił pójść tą drogą. W Lasach Państwowych przepracował 45 lat. Swoją karierę zawodową rozpoczął w 1980 roku i całe zawodowe życie był związany z leśnictwem Gołuchów w Nadleśnictwie Taczanów. W ubiegłym roku przeszedł na emeryturę. Co ważne, jego rodzinne dziedzictwo leśne nie kończy się na nim – jego syn Michał również związał się z lasem, kontynuując tradycje przodków.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.