Park Wodny "Planty" w Pleszewie postawił na nowoczesność. Nowy, zrobotyzowany pracownik, który od niedawna kursuje między torami a strefą wypoczynku, to nie tylko gadżet, ale przede wszystkim wsparcie dla personelu. Jego głównym zadaniem jest dbanie o czystość posadzek oraz bezpieczeństwo użytkowników.
"Nie gryzie, nie szczypie i nie zabiera miejsca na torze"
Dzięki zaawansowanym czujnikom robot precyzyjnie osusza nawierzchnię, minimalizując ryzyko poślizgnięć, o które na mokrej płytce nietrudno.
- Spokojnie - nie gryzie, nie szczypie i nie zabiera miejsca na torze. Za to ma bardzo ważną misję: dba o to, żeby było bezpiecznie (czyli żeby nikt nie zaliczył efektownego „ślizgu roku”) oraz żeby nasz basen błyszczał czystością - opisują z humorem pracownicy pleszewskiej pływalni.
Pracownicy pleszewskiej pływalni w dowcipnym wpisie uspokajają: ich nowy, zrobotyzowany kolega ma pokojowe zamiary i wyjątkowo wysoką kulturę osobistą. To, co najbardziej bawi i ciekawi odwiedzających, to interakcje z maszyną.
Robot jest zaprogramowany tak, aby nie przeszkadzać pływakom.
- Zazwyczaj elegancko was ominie, czasem do was „pomruga”, a jak będzie w dobrym humorze… to nawet coś „powie” - opisują.
Może pomożecie nadać mu imię?
Choć robot stał się już pełnoprawnym członkiem zespołu, wciąż brakuje mu jednego - oficjalnego imienia.
- My już go polubiliśmy, a wy? Może pomożecie nam nadać mu imię? - zachęcają pracownicy w swoich mediach społecznościowych.
Propozycje można składać w komentarzach pod postem na oficjalnym profilu pływalni. Czy będzie to „Błysk”, „Wodnik”, a może coś jeszcze innego?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.