Problem braku staranności przy sortowaniu odpadów powraca na teren gminy Gizałki. Do urzędu trafiają kolejne sygnały i dokumentacja fotograficzna od firmy wywozowej, wskazująca na nieprawidłowości w pojemnikach i workach wystawianych przed posesje.
Podczas odbioru ujawniono m.in. kawałki styropianu budowlanego i puszki po piankach montażowych w żółtych pojemnikach, plastikowe opakowania i chusteczki zmieszane z liśćmi w pojemnikach BIO, a także zardzewiałe części metalowe, tarcze szlifierskie i stare tekstylia.
Śmieci nie zostały odebrane
Samorząd przypomina, że ekipy wywozowe mają prawo odmówić odbioru śmieci, jeśli stwierdzą, że w pojemniku lub worku znajdują się odpady przypisane do innej frakcji. W takich przypadkach nieprawidłowo spakowane odpady są pozostawiane przed posesją z wyraźną informacją o przyczynie.
Dla właściciela nieruchomości oznacza to konieczność ponownego, właściwego posegregowania śmieci i umieszczenia ich w odpowiednich pojemnikach lub workach dedykowanych danej frakcji. Tak przygotowane nieczystości zostaną zabrane dopiero przy kolejnym terminie wywozu, zgodnie z obowiązującym harmonogramem.
Jest apel do mieszkańców
Brak wyciągnięcia wniosków z pierwszego ostrzeżenia może mieć jednak znacznie poważniejsze konsekwencje finansowe.
Urząd Gminy zapowiada, że ponowne stwierdzenie braku segregacji lub jej rażącego naruszenia skończy się wszczęciem postępowania administracyjnego.
Finałem takiego postępowania będzie wydanie decyzji o nałożeniu wyższej opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi - wyższej aż o 100% w stosunku do stawki podstawowej.
Władze gminy apelują do mieszkańców o odpowiedzialność i zwracanie uwagi na to, co trafia do poszczególnych pojemników.
Komentarze (0)