W marcu, miesiącu kobiet, Powiatowy Urząd Pracy w Pleszewie stał się areną wymiany doświadczeń, które inspirują. W ramach projektu „Punkt Ekspercki” przy jednym stole zasiadło pięć przedsiębiorczyń, które udowadniają, że sukces w biznesie nie ma płci, ale ma konkretne nazwisko i wartość.
W Polsce kobiety piastują 42% stanowisk kierowniczych. Pleszewskie liderki to nie tylko statystyka - to siła napędowa lokalnego rynku. W dyskusji, którą poprowadziła Sylwia Wołowicz - Wolińska udział wzięły: Marta Kinas (Centrum Ubezpieczeń KINAS „CUS” Marta Kinas), Monika Bischoff (RICAR Centrum Kempingowe), Ewelina Dera (MEDICA Gabinet Kosmetologiczny), Katarzyna Gielniak-Brzozowska (Centrum Ogrodnicze Gielniak) oraz Sylwia Górska-Pyrda (Sylwia Górska Fotografia).
Odpowiedzialność zamiast „szybkiego zysku”
Dla naszych rozmówczyń biznes to coś więcej niż cyfry w arkuszu kalkulacyjnym. To balans między wolnością samostanowienia a głęboką odpowiedzialnością.
- Prowadzenie własnej firmy to dla mnie unikalne połączenie wolności z ogromną odpowiedzialnością. Wolność objawia się przede wszystkim w elastycznym zarządzaniu czasem, co pozwala mi godzić ambitne wyzwania zawodowe z wychowaniem trójki dzieci. Jednak druga strona medalu to odpowiedzialność - nie tylko za jakość usług sygnowanych moim nazwiskiem, ale także za cały zespół, który zatrudniam. Jako przedsiębiorczyni działająca lokalnie, muszę dbać o to, by każda osoba, która ze mną pracuje, utożsamiała się z wartościami, jakie przyświecały mi przy zakładaniu firmy. Wolnośc polega na tym, że moge zarządzać własnym czasem mogę go dopasować do potrzeb moich dzieci – mówi Ewelina Dera właścicielka Gabinetu Kosmetologicznego MEDICA i podkreśla, że w branży medycznej i kosmetycznej etyka wyprzedza zysk - czasem najlepszą decyzją biznesową jest odmowa wykonania zabiegu, jeśli stoi za tym troska o zdrowie pacjenta.
Zarządzanie z ludzką twarzą
Pleszewskie przedsiębiorczynie redefiniują pojęcie szefostwa. W ich firmach twarde procedury ustępują miejsca relacjom. Monika Bischoff z firmy RICAR Centrum Kempingowe w branży zdominowanej przez mężczyzn stawia na bezpośredniość i szczerość.
- W zarządzaniu zespołem przyjmuję rolę „dobrego policjanta”. Stawiam przede wszystkim na dobrą energię, ale fundamentem mojej pracy są zaufanie, szczerość i otwarta komunikacja. Wierzę, że prawdziwy zespół nie powstaje z samych deklaracji. Tworzy się wtedy, gdy szef widzi w pracownikach ludzi, a nie tylko ogniwa w strukturze. Podchodzę do każdego z moich współpracowników indywidualnie. (...) Ale podstawą sukcesu jest z pewnością determinacja i ciężka praca - podkreśla Monika Bischoff.
Podobne wartości w zarządzaniu wyznaje Marta Kinas, właścicielka Centrum Ubezpieczeń KINAS „CUS”.
- W prowadzeniu firmy kieruję się przede wszystkim uczciwością oraz nieustannym doskonaleniem kompetencji - zarówno moich, jak i całego zespołu. Buduję markę w oparciu o fundamentalną zasadę: sprzedaję zaufanie. Klient powierza nam bezpieczeństwo swojego majątku, często wartego setki tysięcy złotych, dlatego odpowiedzialność za każdą decyzję jest u nas priorytetem - tłumaczy pleszewska przedsiębiorczyni.
I dodaje.
- Mimo wysokiego poziomu stresu, jaki niesie nasza praca, stawiam na rodzinną i życzliwą atmosferę w biurze. Wierzę w partnerskie podejście: każdy zna swoje obowiązki, a jeśli zadania są wykonane, dbam o elastyczność w sprawach prywatnych moich pracowników.
Człowiek ponad algorytm
Technologiczny przeskok ostatnich 25 lat - od faksów po narzędzia oparte na sztucznej inteligencji - jest imponujący, ale nasze przedsiębiorczynie mówią wprost - to człowiek jest najważniejszy.
- Sztuczna inteligencja może wspomagać, ale zbyt duże poleganie na niej zabija autentyczność. My mamy na tyle kreatywne umysły, jesteśmy w stanie wymyślić naprawdę neisamowite rzeczy. Musimy być przede wszystkim sobą - uważa Katarzyna Gielniak-Brzozowska.
I dodaje.
- Moim kluczem do sukcesu w budowaniu zespołu jest prosta zasada: chęci. Szukam ludzi, którzy chcą się rozwijać, szkolić i nieustannie podnosić swoje kwalifikacje. Jeśli ktoś przychodzi do mnie z nastawieniem: „chcę tylko przyjść na etat”, to po prostu nie dogadamy się. Dzisiejszy rynek pracy wymaga czegoś więcej - otwartości na zmiany i autentycznej chęci wnoszenia wartości do firmy. Jeśli ktoś kocha to co robi to jest wyczuwalne od razu. Pokolenie Z ma ogromny potencjał, ale musi chcieć go wykorzystać. Dlatego od pierwszego dnia stawiam na partnerstwo: oczekuję zaangażowania i kreatywności, a w zamian daję realną przestrzeń na rozwój - podkreśla właścicielka Centrum Ogrodniczego Gielniak.
Postawić na siebie
Historia Sylwii Górskiej-Pyrdy to kwintesencja nowoczesnego przedsiębiorstwa. Decyzja o porzuceniu bezpiecznego etatu nauczyciela na rzecz fotografii była skokiem na głęboką wodę, który zaprocentował budową marki opartej na emocjach.
- Jako mała dziewczynka nie wierzyłam, że mogę osiągnąć to, co mam dzisiaj - byłam torchę zaszufladkowana. Przełomem była decyzja o odejściu z bezpiecznej posady nauczyciela i przewartościowanie całego życia po tym, jak zostałam mamą trójki dzieci. Wtedy postanowiłam postawić na siebie – opowiada Sylwia Górska – Pyrda.
Od zawsze ciągnęło ją w stronę kreatywności i ekspresji artystycznej, dlatego fotografia stała się jej naturalnym wyborem.
- Dziś mój największy sukces to fakt, że mogę robić to, co kocham. Udało mi się stworzyć przestrzeń, w której praca nie jest obowiązkiem, lecz pasją, a ja w końcu mogę w pełni wyrażać siebie, łącząc rozwój zawodowy z życiem rodzinnym. Fotografia, którą chcę pokazać światu, jest właśnie naturalna, autentyczna i takie osoby chciałabym do siebie przyciągać. Jeżeli ja jestem prawdziwa, to przychodzą do mnie osoby, które chcą tych prawdziwych emocji. Dlatego nie wykonuję zdjęć na ściankach, nie wykonuję zdjęć powtarzalnych, tylko doszukuję się inspiracji we wszystkim, w każdym dotyku, w małym geście, czy w uśmiechu dzieci. Opowiadam historię.
Kibicują i wspierają
Pleszew to idealny przykład tego, że lokalny biznes zwłaszcza w kobiecym wydaniu się wspiera. Przedsiębiorczynie nie tylko kibicują sobie nawzajem, ale realnie ze sobą kooperują.
- Mocno sobie kibicujemy, wspieramy się w trudniejszych chwilach i szczerze cieszymy się z każdego osiągnięcia. Spełniona kobieta nie czuje potrzeby rywalizacji. Kiedy realizujemy się na różnych polach, znikają zawiść i zazdrość, a pojawia się miejsce na wsparcie i autentyczną radość z sukcesów innych. Motywujemy się wspólnie do działania - podkreśla Monika Bischoff.
Tego samego zdania jest Marta Kinas.
- Jeśli udało mi się osiągnąć sukces - zarówno ten zawodowy, jak i prywatny - to dlaczego miałabym podcinać skrzydła innym? Fakt, że niemal samodzielnie wychowałam trójkę dzieci, budując jednocześnie swoją markę, nauczył mnie pokory i hartu ducha. Dlatego zawsze staram się mobilizować inne kobiety. Mówię im: „Dasz radę! Skoro ja dałam sobie radę, to ty również dasz” - podkreśla.
Z kolei Ewelina Dera wskazuje na jeszcze jedną ważną kwestie:
- Wzajemna motywacja i wsparcie mentalne są kluczowe, ale korzystajmy ze swoich usług nawzajem. To nie jest tylko kwestia wygody czy znajomości. Dzięki temu, że zostawiamy nasze pieniądze w Pleszewie, podatki i wypracowany zysk służą całemu naszemu powiatowi, realnie wpływając na jego rozwój. Wspieranie się biznesowo to dla mnie absolutna podstawa - zakupy róbmy lokalnie, korzystajmy ze swoich usług i polecajmy się wzajemnie.
Czy biznes ma płeć?
Sukces - jak zgodnie mówią pleszewskie przedsiębiorczynie - nie zależy od płci. Pleszewskie liderki zgodnie przyznają, że dobry biznes nie musi być „męski” ani „kobiecy”. Musi być po prostu ludzki, oparty na zdrowych relacjach i nieustępliwej determinacji.
Na pytanie co by było gdyby były mężczyznami odpowiadają zgodnie: My kochamy być kobietami. Jesteśmy wrażliwe, wielozadaniowe, zorganizowane, ambitne i odporne na kryzysy.
Nie tylko w biznesie
Coraz częściej to kobiety stoją za decyzjami oddziałującymi na tempo rozwoju miast, kształt kultury i strategię największych firm. W powiecie pleszewskim nie brakuje aktywnych pań, których wpływ widoczny jest zarówno w samorządzie, życiu społeczno-kulturalnym, jak i biznesie. PRZECZYTASZ O NICH W TYM ARTYKULE.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.