Wszystko działo się w nocy - z 31 października na 1 listopada.
To właśnie wtedy, ok. godz. 23.40, kierowca samochodu marki volkswagen uderzył w bramę OHP na ul. Wojska Polskiego w Pleszewie - po czym próbował odjechać z miejsca zdarzenia.
Szybko zareagowała jednak obecna na miejscu ochrona placówki.
- Jak ustalono, kierowca samochodu marki volkswagen, 44-letni mieszkaniec Pleszewa, uderzył w bramę OHP na ul. Wojska Polskiego w Pleszewie, a następnie odjechał z miejsca. Pracownik ochrony, który był świadkiem tego zdarzenia, podjął próbę zatrzymania kierowcy. Mężczyzna pobiegł za odjeżdżającym volkswagenem. Gdy kierowca zatrzymał się na ul. Sportowej, ochroniarz podbiegł do pojazdu, otworzył drzwi, a następnie wyjął kluczyki ze stacyjki - informuje Monika Kołaska, rzecznik prasowy pleszewskiej policji.
Ostatecznie ochroniarz wspólnie ze swoim kolegą ujęli kierowcę i o całym zdarzeniu powiadomili policję.
- Okazało się, że 44-latek miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna, za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i spowodowanie kolizji drogowej, odpowie przed sądem - informuje rzecznik KPP w Pleszewie.
Komentarze (0)