Po medal do Krakowa. Wyjątkowe wyróżnienie dla Domu Chłopaków w Broniszewicach
- Przyjęliśmy to wyróżnienie z ogromnym wzruszeniem, ale i z głęboką świadomością, że nie jest ono tylko dla nas. Bo ten medal ma wiele imion. To przede wszystkim medal naszych chłopaków - za ich codzienną odwagę, za uśmiech mimo trudności, za siłę, której uczą nas każdego dnia. To oni są sercem tego miejsca. To dzięki nim uczymy się, co naprawdę znaczy miłość, cierpliwość i obecność. To także medal naszych współpracowników - za ich cichą, wierną służbę, za troskę, której często nie widać, a która zmienia świat naszym chłopakom. Za każde dobre słowo, za każdy gest, który buduje poczucie bezpieczeństwa. To medal wolontariuszy - za otwarte serca, za czas ofiarowany bezinteresownie, za to, że chcą być, słuchać i towarzyszyć. I wreszcie to medal naszych sióstr - za oddanie, wiarę i miłość, która nadaje sens naszej codzienności. Jak powiedziała s. Regina, odbierając to wyróżnienie wraz z Jarkiem i Mikołajem: dedykujemy je właśnie wam - bo bez was nie byłoby tego miejsca. Nie byłoby tej wspólnoty. Nie byłoby tej historii. Ten medal nie jest zakończeniem drogi. Jest przypomnieniem, że to, co robimy - ma sens. I że warto iść dalej razem. A nawet biec - napisały dominikanki w mediach społecznościowych.
|
|
Komentarze (0)