26-letni mieszkaniec gminy Dobrzyca zignorował sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i ponownie wsiadł za kierownicę. Jego podróż przerwał patrol policji. Funkcjonariusze z pleszewskiej komendy w czwartek, 29 października 2026 roku, zatrzymali samochód marki Fiat Punto do kontroli drogowej na ulicy Fabianowskiej w Kowalewie.
- Po sprawdzeniu danych kierowcy w policyjnych systemach okazało się, że w ogóle nie powinien znajdować się na drodze w tej roli. Sąd Rejonowy w Jarocinie orzekł wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zakaz ten został wydany wcześniej w związku z popełnionym przez niego wykroczeniem – jazdą bez wymaganych uprawnień - mówi asp. szt. Monika Kołaska, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Pleszewie.
Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do komendy. Za niestosowanie się do orzeczonych przez sąd środków karnych grozi mu teraz od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności.
- Przypominamy, że niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów jest przestępstwem. Każdy, kto wsiada za kierownicę mimo jednoznacznego wyroku sądu, musi liczyć się z bardzo poważnymi konsekwencjami prawnymi oraz finansowymi - podkreśla rzeczniczka.
Surowe konsekwencje
Zaostrzone przepisy, które weszły w życie pod koniec stycznia, przewidują surowsze sankcje wobec kierowców lekceważących sądowe zakazy. Nieodpowiedzialni muszą liczyć się z sankcjami karnymi nawet w postaci bezwzględnego pozbawienia wolności. W określonych przypadkach możliwe jest również orzeczenie przepadku pojazdu na rzecz Skarbu Państwa.
Dodatkowo kierowcy, którzy mimo zakazu spowodują wypadek, mogą ponieść finansowe konsekwencje wyrządzonych szkód. W takiej sytuacji ubezpieczyciel może dochodzić od sprawcy zwrotu wypłaconego odszkodowania.
Komentarze (0)