Trzy zastępy straży pożarnej zostały zadysponowane do akcji gaśniczej w gminie Gizałki. W sobotnie popołudnie, 8 sierpnia 2026 roku, doszło do pożaru samochodu typu pickup. Jak relacjonują druhowie z OSP Szymanowice ogień z pojazdu przeniósł się również na znajdujące się w pobliżu ściernisko, stwarzając ryzyko dalszego rozprzestrzenienia się. Przybyłe na miejsce jednostki sprawnie uporały się z zagrożeniem.
- Wysuszona roślinność i ścierniska w okresie letnim mogą stanowić ogromne zagrożenie. Wystarczy chwila, aby ogień objął znacznie większy obszar, szczególnie przy silnym wietrze - przypominają ochotnicy z Szymanowic.
Co robić, gdy zauważysz pożar?
W przypadku powstania pożaru, każdy jest zobowiązany: zaalarmować niezwłocznie, przy użyciu wszystkich dostępnych środków, osoby będące w strefie zagrożenia oraz wezwać straż pożarną. Po wybraniu numeru alarmowego i zgłoszeniu się dyżurnego, spokojnie i wyraźnie należy podać:
- swoje imię i nazwisko, numer telefonu, z którego nadawana jest informacja o zdarzeniu,
- adres i nazwę obiektu,
- co się pali, na którym piętrze,
- czy jest zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego.
Po podaniu informacji, nie odkładamy słuchawki i nie rozłączamy się aż do chwili potwierdzenia przyjęcia zgłoszenia.
Należy też przystąpić niezwłocznie, przy użyciu dostępnych środków gaśniczych do gaszenia pożaru i nieść pomoc osobom zagrożonym, w przypadku koniecznym przystąpić do ewakuacji ludzi i mienia. Należy czynności te wykonać w taki sposób, aby nie doszło do powstania paniki, jaka może ogarnąć ludzi będących w zagrożeniu, które wywołuje u ludzi ogień i dym. Panika może być przyczyną niepotrzebnych i tragicznych w skutkach wypadków w trakcie prowadzenia działań ratowniczo gaśniczych. Dlatego prowadząc jakiekolwiek działania w przypadku powstania pożaru, należy kierować się rozwagą w podejmowaniu decyzji. Do czasu przybycia straży pożarnej kierowanie akcją obejmuje kierownik zakładu pracy / właściciel obiektu / lub osoba najbardziej energiczna i opanowana - instruuje Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej.
Komentarze (0)