Auto wypadło z drogi i uderzyło w drzewo. Opla vectrę prowadził 31-letni mieszkaniec Pleszewa.
Do wypadku doszło w niedzielę, 13 lipca. ok. godz. 13.40 na prostym docinku drogi Brzezie – Pleszówka. - W rozbitym pojeździe uwięziony został jadący nim mężczyzna. Na pomoc poszkodowanemu wyruszyli: strażacy z pleszewskiej Jednostki Ratowniczo–Gaśniczej, Ochotniczej Straży Pożarnej w Gołuchowie oraz zespół ratownictwa medycznego i policja. By dostać się do kierowcy, strażacy, przy użyciu sprzętu hydraulicznego, odcięli dach i usunęli drzwi pojazdu – mówi mł. ogn. Mariusz Glapa, rzecznik prasowy KP PSP w Pleszewie. - Dopiero wtedy udało się przenieść poszkodowanego do karetki. Akcja ratownicza i usuwanie skutków tego wypadku trwały prawie dwie godziny – dodaje.
- Z uwagi na obrażenia nie było możliwości poddania kierowcy badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Pobrano więc dwukrotnie krew do analizy – informuje oficer prasowy pleszewskiej policji sierż. szt. Monika Kołaska.
(pg)
{gallery}Newsy/2014/lipiec/wypadek{/gallery}