Wszystko zaczęło się od meldunku, który wpłynął 26 lutego do Posterunku SOK w Ostrowie Wielkopolskim. Z informacji wynikało, że na stopniach wagonów pociągu znajdują się dwie nieuprawnione osoby w kominiarkach.
- Do dyżurnego zmiany z Posterunku Straży Ochrony Kolei w Ostrowie Wielkopolskim, wpłynęła informacja o dwóch nieuprawnionych osobach w kominiarkach jadących na stopniach wagonów - informuje Monika Komaszewska, rzecznik prasowy Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei.
Sytuacja wyglądała na tyle groźnie, że zapadła decyzja o natychmiastowym zatrzymaniu składu na szlaku.
Mobilizacja służb z dwóch powiatów
Na miejsce natychmiast wysłano wspólny patrol SOK z Ostrowa Wielkopolskiego oraz funkcjonariuszy policji z Ostrowa i Pleszewa. Aby przeszukać teren wzdłuż torowiska, do akcji włączyli się strażacy.
Do działań włączono również specjalistów - funkcjonariuszy Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji z Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu.
Zagrożenia nie stwierdzono
Mundurowi dokładnie sprawdzili cały odcinek torowiska.
- Osób nieuprawnionych w podanej lokalizacji nie ujawniono – informują służby ochrony kolei.
Działania utrudniał fakt, że w obrębie nastawni stacji Pleszew nie ma monitoringu wizyjnego, który mógłby zarejestrować moment opuszczenia pociągu przez poszukiwane osoby.
Po dokładnym sprawdzeniu składu na stacji Bronów przez policyjnych kontrterrorystów, ostatecznie stwierdzono brak zagrożenia. Pociąg mógł ruszyć w dalszą drogę.
Choć tym razem skończyło się na strachu i wielogodzinnych poszukiwaniach, służby podkreślają, że w takich sytuacjach procedury bezpieczeństwa muszą być realizowane z najwyższą starannością.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.