Przygodę z żeglarstwem rozpoczął kilkadziesiąt lat temu, w szkole, zapisując się do tworzonej wówczas drużyny. I… „połknął bakcyla”. Przez lata rozwijał pasję, sam budował swoje jachty, i wygrywał kolejne zawody. W ubiegłym roku zwyciężył w tych najtrudniejszych na Bałtyku - Wielkiej Żeglarskiej Bitwie o Gotland. Teraz jego osiągnięcia doceniono w samym Pleszewie. Zenon Jankowski - został Pleszewianinem Roku 2019.
- Całe moje życie to praca na rzecz rozwoju i popularyzacji żeglarstwa - mówi Zenon Jankowski.
Trudno zliczyć wszystkie tytuły oraz osiągnięcia, które zdobył przez minione kilkadziesiąt lat w tym sporcie. Teraz - za swoją działalność i osiągnięcia w tej materii - otrzymał zaszczytny tytuł - Pleszewianina Roku 2019.
Jak wyglądały początki? - Żegluję od 16. roku życia - mówi nam pan Zenon. Jak zaznacza, wszystko rozpoczęło się w pierwszej klasie szkoły średniej technikum samochodowego w Kaliszu, gdzie się uczył.
- Była tam tworzona drużyna żeglarska, harcerska. Instruktor przyszedł do naszej klasy, zachęcał. Wcześniej nie miałem z żeglarstwem nic wspólnego - wspomina. I tak się zaczęło…
Pierwsze obozy żeglarskie, spływy po Dunaju…
- Prowadziłem kilkanaście rejsów na Mazurach, kilkadziesiąt rejsów morskich, brałem udział w kilkudziesięciu regatach morskich z regatami Sydney – Hobart włącznie. Jacht, którym obecnie pływam - jest moim czwartym - mówi Pleszewianin Roku.
Jaki był pierwszy? - Pierwszy był kupiony - 4,2 m długości, sklejkowa konstrukcja. Później był już sześciometrowy - wspomina. Dziś pływa jachtem Oceanna 12,4 m długości - który osobiście budował i wyposażał.
- Jacht budowany osobiście jest, można powiedzieć, „pewny”. Wiem co i jak jest zrobione - opowiada pan Zenon.
WIĘCEJ O HISTORII PANA ZENONA - PLESZEWIANINA ROKU 2019 - PRZECZYTASZ W NAJBLIŻSZYM PAPIEROWYM WYDANIU "ŻYCIA PLESZEWA"