To nie było zwykłe pożegnanie pracownika, a raczej spotkanie z przyjacielem całej społeczności. Kazimierz Szymczak przez lata był pierwszą osobą, którą uczniowie spotykali po przekroczeniu progu szkoły. Zawsze gotowy do pomocy, z nieodłącznym uśmiechem i życzliwością, stał się symbolem bezpieczeństwa i domowej atmosfery w placówce.
Po ponad wielu latach pracy przechodzi na zasłużoną emeryturę.
Zna imię każdego ucznia
Podczas pożegnalnej uroczystości padło wiele wzruszających słów. Uczniowie dziękowali za troskę o porządek, ale przede wszystkim za to, że pan Kazio zawsze znajdował czas na krótką rozmowę czy wsparcie w drobnych problemach.
W mediach społecznościowych szkoły zawrzało od pozytywnych wspomnień.
- Wspaniały człowiek .. chyba wszystkie dzieci zna z imienia! - napisała jedna z mam.
Podkreślano, że sumienność i pracowitość pana Kazimierza były wzorem dla innych, a jego odejście kończy pewną epokę w historii lutyńskiej szkoły.
- Pan Kaziu, wspaniały woźny. Zawsze uśmiechnięty i człowiek z wielkim sercem dla wszystkich - dodała kolejna.
Nowy etap życia
Teraz przed panem Kazimierzem nowy etap życia.
- Panu Kaziowi życzymy dużo zdrowia, odpoczynku oraz realizacji marzeń i pasji, na które teraz będzie miał więcej czasu. Dziękujemy za wspólnie spędzone lata i za wszystko, co zrobił dla naszej szkolnej społeczności - podkreślają przedstawiciele szkoły w Lutyni.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.