Codziennie pyta, jak minął dzień. Potem prosi o pieniądze. Jak działają oszuści matrymonialni?

Materiał promocyjny

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Redakcja

Codziennie pyta, jak minął dzień. Potem prosi o pieniądze. Jak działają oszuści matrymonialni? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Artykuł partneraRodzina dowiaduje się o wszystkim dopiero przy przelewie. Wcześniej były rozmowy, zdjęcia, wiadomości wysyłane rano i przed snem. Dla bliskich to człowiek poznany w internecie. Dla osoby, która z nim koresponduje od dwóch miesięcy, ktoś znacznie ważniejszy. Zna imiona wnuków, pamięta o badaniach, pyta, czy ból kolana ustąpił. Kiedy więc potrzebuje pomocy, trudno potraktować jego prośbę jak wiadomość od nieznajomego. I właśnie na to może liczyć oszust.

 

Zaczyna się od zwykłego zainteresowania

Nie ma nic podejrzanego w tym, że starsza osoba chce kogoś poznać. Po śmierci partnera albo rozstaniu można potrzebować bliskości tak samo jak wcześniej. Przejście na emeryturę również zmienia codzienność: odpadają spotkania w pracy, czasem trudniej znaleźć okazję do rozmowy.

Nie dotyczy to wszystkich seniorów. Oszustwa matrymonialne spotykają też młodszych ludzi, a wiek nie jest miarą rozsądku. Znaczenie może mieć konkretny moment życia i to, czego właśnie komuś brakuje.

Nowy znajomy nie musi od razu obiecywać wielkiej miłości. Wystarczy, że regularnie się odzywa. Gdy przez cały dzień telefon milczy, wieczorne „co u ciebie?” potrafi wiele znaczyć. Po pewnym czasie czeka się już na tę wiadomość.

Ministerstwo Rodziny w ostrzeżeniu przed oszustwami wymierzonymi w seniorów opisuje znajomości przyjacielskie i romantyczne, po których pojawiają się prośby o pożyczki. Zwraca się również do bliskich, żeby rozmawiali ze starszymi osobami o takich zagrożeniach.

Przyjedzie, gdy tylko załatwi jedną sprawę

Spotkanie jest w planach, ale ciągle coś przeszkadza. Praca za granicą, przedłużony kontrakt, kłopot z podróżą. Każde wyjaśnienie osobno może wyglądać wiarygodnie. Zwłaszcza gdy towarzyszą mu przeprosiny i zapewnienia, że rozmówcy również bardzo zależy na przyjeździe.

W końcu pojawia się problem, który podobno można rozwiązać pieniędzmi. Nie musi od razu chodzić o dużą sumę. Niewielką pożyczkę łatwiej usprawiedliwić: przecież każdemu zdarza się trudniejszy miesiąc.

Potem przychodzi następna prośba. Jeśli odbiorca zaczyna się wahać, może usłyszeć, że zawiódł zaufanie albo zostawił ukochaną osobę w potrzebie. Rozmowa przestaje dotyczyć kwoty. Trzeba jakby udowodnić, że uczucie było prawdziwe.

Dla przestępcy znaczenie mogą mieć oszczędności odkładane przez lata, ale również regularny dochód. Nie potrzeba wielkiego majątku, żeby straty były dotkliwe. Kilka przelewów może zabrać pieniądze przeznaczone na leki, rachunki czy naprawę mieszkania.

Zabezpieczony komputer nie rozpozna fałszywej historii

Aktualizacje, dobre hasła i dodatkowe potwierdzanie logowania są potrzebne. Warto też pilnować, jakie dokumenty i zdjęcia trafiają do nowego znajomego. Nie każda prośba staje się rozsądna tylko dlatego, że poprzedzono ją czułą wiadomością.

Osoba szukająca usługi ochrony połączenia typu free VPN na Maca powinna przeczytać warunki oferty. Surfshark jest usługą płatną, a gwarancja zwrotu pieniędzy nie oznacza stałego bezpłatnego dostępu. VPN szyfruje połączenie z serwerem. Nie sprawdzi jednak, czy człowiek przedstawiający się jako lekarz rzeczywiście pracuje w szpitalu ani czy potrzebuje pieniędzy na powrót.

Przed przelewem dobrze odłożyć telefon i porozmawiać z kimś innym. Szczególnie gdy płatność ma być pilna, rachunek należy do innej osoby, a całość ma pozostać tajemnicą. Nie trzeba podejmować decyzji podczas tej samej rozmowy.

„Pokaż, sprawdzimy razem” zamiast „jak można było?”

Bliscy mogą zareagować złością, zwłaszcza gdy dowiadują się o wydanych oszczędnościach. Taka reakcja jest zrozumiała, ale wyśmiewanie znajomości może zamknąć dalszą rozmowę. Następnego przelewu rodzic czy dziadek już nie pokaże.

Lepiej zapytać o konkretne rzeczy. Czy doszło do spotkania? Kto jest odbiorcą pieniędzy? Co dokładnie napisano o ich zwrocie? Wspólne przeczytanie wiadomości daje więcej niż spór o to, kto jest naiwny.

Policja w materiale o oszustwach matrymonialnych opisuje budowanie więzi po to, by skłonić drugą osobę do przekazania pieniędzy. Przypomina też o zgłaszaniu takich zdarzeń. Odpowiedzialność ponosi sprawca, który świadomie wykorzystał zaufanie.

Jeżeli pieniądze zostały wysłane, trzeba możliwie szybko skontaktować się z bankiem i policją. Zachować rozmowy, dane profilu oraz potwierdzenia przelewów. Nie kasować korespondencji tylko dlatego, że trudno na nią patrzeć.

Po zgłoszeniu sprawy bliskość rodziny nadal będzie potrzebna. Osoba oszukana straciła przecież również kogoś, z kim wiązała plany. Czasem najważniejsza pomoc to kolejny telefon następnego dnia i spokojne pytanie, jak się czuje. Bez wracania do zdania „a nie mówiłem”.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo