Reklama

Reklama

Koźminiec. Uczcili pamięć kapitana Czesława Mocka [ZDJĘCIA]

Opublikowano: sob, 12 wrz 2020 12:33
Autor:

Koźminiec. Uczcili pamięć kapitana Czesława Mocka [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Historia Na terenie kilku miejscowości - m.in. Koźmińca w gminie Dobrzyca - odbyły się obchody 75. rocznicy śmierci śp. kapitana Czesława Mocka pseudonim "Spirytus" - żołnierza niezłomnego, walczącego o wolną Polskę.

Reklama

Czesław Mocek, urodzony w Koźmińcu - w gminie Dobrzyca - to jeden z kilku żołnierzy niezłomnych z naszego regionu. Ubecy zamordowali go - w wieku zaledwie 28 lat. Jego historię opisywaliśmy szeroko na łamach "Życia Pleszewa" w marcu.

 

Dziś - w sobotę 12 września - odbyły się duże uroczysości związane z obchodami 75. rocznicy śmierci kapitana Czesława Mocka.

Wszystko rozpoczęło się w Koźmińcu w gminie Dobrzyca.

 

Na murze domu, w którym lata temu urodził się Czesław Mocek, umieszczono tablicę pamiątkową, która została uroczyście odsłonięta oraz poświęcona. Specjalnie na tę uroczystość przyjechał z Niemiec m.in. syn śp. kapitana - Czesław Mocek.

- Imię Czesław dostałem właśnie w ramach pamięci o ojcu, moja mama była w ciąży, gdy mordowano ojca - mówił mężczyzna.

 

Syn żołnierza niezłomnego odsłonił tablicę wraz z panią Izabelą oraz z posłem Tomaszem Ławniczakiem, który objął całe uroczystości swoim patronatem. Po oficjalnym odsłonięciu, tablicę w Koźmińcu poświęcił ks. Paweł Wygralak.

Następnie uroczystości przeniosły się na cmentarz parafialny w Nowej Wsi w pow. krotoszyńskim, gdzie znajduje się grób śp. Czesława Mocka. Na grobie żołnierza niezłomnego złożono znicze i kwiaty, nie zabrakło także okolicznościowych przemówień.

Poseł Tomasz Ławniczak przypominał czyny śp. kapitana. Jak podkreślał, dziś najważniejsza jest pamięć o takich ludziach.

 

- Jeżeli nie będziemy pamiętać o takich ludziach, nic po nas nie zostanie. Budowa wspólnoty nie polega tylko na tym, że mówimy po polsku, że mamy wspólne ekonomiczne interesy, że mamy tradycje kulinarne czy kulturę. Bardzo ważnym, a może nawet najistotniejszym elementem budowania wspólnoty jest zbiorowa pamięć o przeszlości - mówił poseł Ławniczak.

 

Jak zaznaczał, podawanie pozytywnych przykładów - takich ludzi, jak Czesław Mocek - jest niezwykle istotne w kontekście następnych pokoleń.

-  Czesław Mocek, pochodzący z Koźmińca, a potem związany z gminą Raszków, należał do najwybitniejszych postaci całej konspiracji wielkopolskiej AK. I oby pamieć o nim była kontynuowana, i oby była wzorcem dla nas, dla młodych, dla następnych pokoleń - dodawał poseł Tomasz Ławniczak.

 

Obecny na uroczystości burmistrz gminy Raszków, Jacek Bartczak, również podkreślał, jak ważne jest dbanie o pamięć. Przypomniał również historię, związaną z zamordowaniem śp. Czesława Mocka.

- Często spotykałem się z określeniem, że śp. Czesława Mocka zabili swoi. Nie mogłem tego zrozumieć do czasu, kiedy otrzymałem dokumenty, które skrzętnie przechowywał śp. pan Marian Mikołajczyk, który spisywał dzieje żołnierzy niezłomnych, który przyczynił się także do tego, że powstał sztandar Wielkopolskiej Ochotniczej Grupy "Warta" - wspominał burmistrz Raszkowa.

 

Jak twierdził, dzięki zachowanym i spisanym relacjom żony śp. Czesława Mocka, Władysławy ps. "Jagoda" - kapitan miał zostać zdradzony.

- Żona, Władysława, wracając po prześłuchaniu, na którym mimo zaawansowanej ciąży była torturowana, minęła się w furtce, i rozpoznała jedną z osób. Strzelał ten, który był w płaszczu wojskowym, ale druga osoba była bardzo dobrze jej znana, była to osoba związana z konspiracją, osoba, która zdradziła. Zdradził "Burza". Ona to wiedziała. Stąd później chodziło to podanie, że to zrobili swoi. Dlaczego zdradził? Tego nie wiemy. Dlaczego tak szybko wykonano wyrok? Tego również - mówił Jacek Bartczak. 

 

Na uroczystości nie zabrakło równiez przedstawicieli Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, którzy przypomniali, że w tym roku bohaterem uroczystości wóewódzkich - z okazji Dnia Polskiego Państwa Podziemnego, które co roku są 27 września - miał być właśnie kapitan Czesław Mocek. 

Na koniec nie zabrakło również głosu syna Czesława Mocka, który dziękował wszystkim - całej rodzinie i gościom - za zorganizowanie całej uroczystości. Szczególnie dziękowano Marianowi Gęstwie, który czuwał nad całością. - To on był szefem komitetu organizacyjnego - żartował Czesław Mocek.

I jak dodawał na koniec, ważne, aby takie dni jak dziś - wspisały się w tradycję.

- Mam nadzieję, że przyszłe pokolenia wykorzystają takie sytuacje jak te, jako element patriotycznego wychowania młodzieży - podkreślał Czesław Mocek

 

Po uroczystości w Nowej Wsi, uczestniczy obchodów przenieśli się do Ligoty - gdzie odbyła się uroczysta msza św. w kościele pw. bł. biskupa Michała Kozala. 

Na koniec nie zabrakło również wspólnego poczęstunku, na który zaprosił burmistrz Jacek Bartczak.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.