Reklama

Pleszew. Debata o niemieckich zbrodniach [ZDJĘCIA, WIDEO]

Opublikowano: wt, 4 gru 2018 11:09
Autor:

Pleszew. Debata o niemieckich zbrodniach [ZDJĘCIA, WIDEO] - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Historia Pleszew. Debata o represjach i roszczeniach wojennych. Niemal sto osób wzięło udział w debacie, zorganizowanej przez Stowarzyszenie Kombatantów Południowej Wielkopolski w Pleszewie, w sprawie represji oraz roszczeń wojennych. Nie zabrakło łez oraz wielu gorzkich słów o historycznej pamięci.

Reklama

- Chcemy głośno sprzeciwiać się fałszowaniu historii. Występować przeciwko publikacjom, które relatywizują dziś niemieckie zbrodnie. Występować przeciwko kłamstwom godzącym w ludzi, którzy są wciąż żywymi świadkami, którzy przeżyli prawdziwe piekło wojny - komentuje Daniel Rossa, wiceprezes Stowarzyszenia Kombatantów Południowej Wielkopolski, który zorganizował w Pleszewie wielką debatę o represjach wobec Polaków podczas II wojny światowej, ale także o roszczeniach wojennych, o które trwa dziś walka.

 

"Ludobójstwo o którym się nie mówi"

Spotkanie ściągnęło do pleszewskiej restauracji „Kasyno” niemal sto osób. W zdecydowanej większości byli to ludzie, którzy przeżyli II wojnę światową, którzy do dziś mają te straszne czasy przed oczami. A - niestety - jak przypominał Rossa, dziś - m.in. z racji upływu czasu - nie każdy zdaje sobie sprawę z ogromu ówczesnego ludobójstwa. - Także na naszym terenie - m.in. w lesie jedleckim koło Gołuchowa. O tym się dziś w Polsce nie mówi - komentował.

- W samym Pleszewie w siedzibie gestapo przy ul. Sienkiewicza zamordowano siedmiu ludzi. Z terenu dzisiejszego powiatu pleszewskiego - według liczb szacunkowych - wysiedlono z kolei ok. 4,8 tys. ludzi - referował ponadto pleszewski historyk, dr Andrzej Szymański.

 

„Dziś nie ma dokumentów”

Podczas spotkania wypowiadali się świadkowie i badacze tamtych czasów. Jak przypominali, wstydem dla naszego prawodawstwa jest m.in. żmudne udowadnianie przez represjonowanych - na własną rękę - co trwa często przez wiele lat - samego faktu przebywania w obozach.

- A dziś już nie ma praktycznie dokumentów. To co się znajduje, to śmieci. Po wojnie ludzie byli po prostu szczęśliwi, że przeżyli. Nikt nie myślał o katalogowaniu dokumentów, zresztą najczęściej po wojnie wracali z niczym i do niczego - komentowała sugestywnie Marianna Grynia, która sama przeżyła wojnę i przez lata walczyła o uzyskanie statusu kombatanta.

 

„Nosimy syndrom wojny”

Do Pleszewa na debatę zjechali również członkowie Stowarzyszenia Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych. - Tu jest cała Polska - mówiła wprost jego prezes, Elżbieta Rybarska.

- To ofiary niemiecko-austriackich zbrodni. Ich główny cel to nie walka o pieniądze, ale o sprawiedliwość. Sprawiedliwość jaką Niemcy są wobec nas winni - dodawała zdecydowanie.

Jak zaznaczała, ówczesne zbrodnie niemieckie miały bowiem wpływ także na kolejne pokolenia. - My też nosimy w sobie syndrom wojny, choć jej nie przeżyliśmy. Wnieśliśmy to z naszych domów - dodawała, przy wzruszeniu zebranych kombatantów.

 

Liczby, którzy przerażają

Wiesława Kania, która bada m.in. straty poniesione przez Polskę w czasie wojny, przypominała z kolei o masowej grabieży naszego kraju przez Niemcy.

- Z Polski wywieziono m.in. 1 milion 418 tys. wagonów mienia polskiego i żydowskiego. A każdy wagon miał ok. 11 ton pojemności. To cyfry, które zwalają z nóg - komentowała.

 

„Polskie rządy są na kolanach”

W debacie uczestniczył również mecenas Stefan Hambura z Berlina, który specjalizuje się w obszarze roszczeń cywilnoprawnych, i który reprezentował już polskich kombatantów, którzy domagali się od Niemiec sprawiedliwości po latach.

- Polskie władze nie powinny się bać, bo Niemcy wiedzą, że muszą się z tym tematem zmierzyć. Nadszedł czas by to zrobić, domagać się odszkodowań i reparacji - komentował, deklarując kombatantom swoją pomoc prawną.

Dodawał przy tym, że do tej pory wszystkie polskie rządy nic w tej sprawie nie zrobiły. - Wszystkie polskie rządy są nadal w tej sprawie na kolanach - kwitował.

Podobne zastrzeżenia mieli również sami poszkodowani podczas wojny. - Kolejne rządy nie dały im żadnych szans, łącznie z Sądem Najwyższym - kwitowała gorzko Elżbieta Rybarska.

- Tymczasem my, potomkowie, mamy obowiązek wnieść odpowiedzialność także wobec tych, którzy nie przeżyli tych okropnych zbrodni - dodawała, zwracając się bezpośrednio o interwencje do obecnych na sali parlamentarzystów - senatora Roberta Gawła oraz posła Tomasza Ławniczaka - obydwu z rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość.

 

„Tylko nacisk może być skuteczny”

Senator Gaweł przyznawał, że sam popiera kombatantów. - Postaram się ten temat wśród senatorów rozruszać - odpowiadał, zaznaczając jednocześnie, że do sukcesu potrzebne są też pewne warunki.

- Przede wszystkim wiedza na ten temat. Bez odpowiedniej wiedzy w przestrzeni publicznej na te tematy nie ma akceptacji do działań - komentował.

- Pamiętajcie, że politycy najbardziej boją się opinii publicznej. I tylko taki nacisk może być skuteczny - dodawał.

 

Poseł Ławniczak przypomniał ponadto o uwarunkowaniach politycznych.

- Świadomość znaczniej części polskich elit jest, jaka jest. Spotykamy się z dość mocną kontrą różnych środowisk: m.in. akademickich, nie mówiąc o prasie. Nie zawieszamy jednak tego na kołku - deklarował.

 

ZOBACZ WIDEO Z CZĘŚCI DEBATY:

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (14)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 lata temu | ocena +3 / -0

    Pan

    A we władzach pleszewskich kombatantów niema działaczy PZPR !!!! wydaje się że .....

  • 3 lata temu | ocena +2 / -0

    Pan

    Kombatanci w Polsce Według polskiej ustawy o kombatantach, kombatantami są osoby, które brały udział w wojnach, działaniach zbrojnych i powstaniach narodowych, wchodząc w skład formacji wojskowych lub organizacji walczących o suwerenność i niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej. W świetle tej ustawy kombatantami nie są m.in. osoby, które: kolaborowały z okupantem sowieckim w latach 1939-1941, kolaborowały z okupantem niemieckim w latach 1939-1945, pracowały w latach 1944-1956 w organach zwalczających organizacje oraz osoby działające na rzecz suwerenności i niepodległości Polski: w NKWD lub innych organach represji Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. w strukturach Urzędów Bezpieczeństwa, Służby Bezpieczeństwa i Informacji Wojskowej, a także nadzorujących je komórkach jednostek zwierzchnich, w jednostkach organizacyjnych lub na stanowiskach związanych ze stosowaniem represji: w organach prokuratury i prokuraturze wojskowej, w sądownictwie powszechnym lub wojskowym, w służb

  • 3 lata temu | ocena +3 / -1

    niemiec

    żydom można kasę dać a polakom nie

  • 3 lata temu | ocena +1 / -0

    Historyk

    III RP nigdy nie otrzyma reparacji wojenych. Z dwóch powodów. 1- do dnia dzisiejszego nie ma umowy pokojowej miedzy Niemcami a Polską, w związku z czym oficjalnie jestemy w stanie wojny. Wiec w czasie wojny nie ma mowy o jakich kolwiek reparacjach. A po 2 najważniejsze to- III RP nie ma ciagłości konstytucyjnej z II RP a wiec żaden sad ani trybunał na świecie nie przyzna III RP reparacji wojennych. Reparacje moze otrzymać tylko II RP i jej rząd na uchodźstwie, ktory jest do dnia dzisiejszego. Natomiast III RP to nic innego jak ciągłość PRL tylko ze w nowej odsłonie.

  • 3 lata temu | ocena +0 / -4

    rabin

    Nie było żadnych represji wobec polaków tylko wobec żydów! I jeśli już należą się jakieś odszkodowania lub pieniądze to dla żydów a nie polaków.

  • 3 lata temu | ocena +3 / -0

    ccc

    Na Boga! Redakcjo kochana!! Nie "o represjach Polaków", ale represjach Niemców wobec Polaków! Tak chyba powinno być! Poza tym: skąd młodzi mają wiedzieć (dowiadywać się) o tym bestialstwie Niemców na naszym terenie? Otóż, kto chce dowie się bardzo dużo np. z opracowań w "Rocznikach Wielkopolskich", w artykułach różnych lokalnych,wybitnych naszych historyków, między nimi Pana dr A. Szymańskiego, Pana S. Bródki - byłego nauczyciela Pleszewskiego Staszica i wielu innych znakomitych ludzi! Tylko:"żeby im się chciało chcieć" szukać, dociekać,czytać, chcieć wiedzieć więcej! Internet nie tylko grom różnego rodzaju ma służyć przecież!

  • 3 lata temu | ocena +4 / -7

    Pleszewiok z Famotu

    Pracuję w niemieckiej firmie, kupuję w niemieckich marketach niemieckie produkty, jeżdżę niemieckim samochodem, codziennie oglądam niemiecką telewizję w której mówią po polsku i nie mam zamiaru powiedzieć złego słowa na moich niemieckich przyjaciół, pracodawcę i w ogóle jak można coś złego mówić na swoich? - teraz to już szanowni kombatanci bicie piany i granie na emocjach, polska to tylko istnieje na papierze i na mapach ale tak naprawę ten kraj już dawno jest sprzedany - tu nie ma nic naszego,

  • 3 lata temu | ocena +0 / -4

    rafal

    Ktos chyba jest na bakier z historia ,reparacji i odszkodowan polska nie uzyska od niemiec radze zajrzec yutube na pogawendke Stanislawa Michalkiewicza a rzadzacy sie nie odzywaja bo wiedza jak jest .

  • 3 lata temu | ocena +7 / -1

    kilku Pleszewian

    No i bardzo pięknie, że takie spotkanie zorganizowano. A dlaczego tylko dla osób, które cierpiały przechodząc gehennę okupacji. Dlaczego nie włączono w to grono pozostałej części społeczeństwa, w tym przede wszystkim młodzieży. Senator Gaweł stwierdził na naradzie: - "Przede wszystkim wiedza na ten temat" No to pytam: a skąd my społeczeństwo i młodzież mamy tą wiedzę czerpać, jeżeli na tego typu spotkania się nas nie zaprasza. Do kogo Wy Państwo Kombatanci ten apel kierujecie, sami do siebie ?