Enea AZS Politechnika znów sprawi niespodziankę? Zapowiada się ciekawe starcie w EuroCupie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Enea AZS Politechnika znów sprawi niespodziankę? Zapowiada się ciekawe starcie w EuroCupie - Zdjęcie główne
Autor: Konrad Czapracki/Enea AZS Politechnika Poznań | Opis: Drużyna trenera Szawarskiego znów zaskoczy przeciwniczki?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportZespół Enei AZS Politechniki jest już gotowy do kolejnych wyzwań w rozgrywkach EuroCupu. Tym razem wicemistrzynie Polski poleciały do Włoch, gdzie jutro zmierzą się z BCC Castelnuovo Scrivia. To drużyna, której ostatnie sezony są nieco inne od tych, które rozgrywało Landernau Basket. Czy to będzie miało jakiekolwiek przełożenie na potencjalne, pewne zwycięstwo akademiczek?
reklama

Włoszki weszły do najwyższej ligi mocnym uderzeniem. Mają już pierwsze sukcesy

reklama

BCC Castelnuovo Scrivia to drużyna, która do najwyższej klasy rozgrywkowej w żeńskiej koszykówce weszła dopiero w 2024 roku. W lidze Serie A2 bez większych problemów wygrała fazę play-off i zgarnęła awans na poziom Serie A1. Ostatni sezon Włoszek na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej był bardzo przekonujący, bowiem ekipa ta zgarnęła 24 zwycięstwa w 26 meczach, co zapewniło jej na pierwsze miejsce po fazie zasadniczej. Nikt nie miał od nich szczelniejszej obrony i skuteczniejszego ataku na tym poziomie. 

W play-offach BCC Castelnuovo Scrivia przeszło swoje rywalki jak burza, ogrywając je 2:0 w każdej z serii trzech spotkań. W finale baraży pokonały natomiast Alpo VillaFranca wynikiem 76:71. Było to pierwsze tak zacięte starcie od czasu rywalizacji w pierwszej serii, kiedy to naprawdę niewiele brakowało do tego, by BCC wyleciało z gry już na wstępie. 

reklama

W pierwszym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej po wywalczeniu awansu przeciwniczki Enei AZS Politechniki ulokowały się na czwartym miejscu z wynikiem 11 zwycięstw i 9 porażek. Zagwarantowały sobie tym samym play-offy, stając się jedną z czołowych ekip w lidze w dużej mierze dzięki solidnej obronie. W kolejnej części rozgrywek sezonu 2024/25 nie poszło im jednak już tak dobrze jak na poziomie A2 - odpadły, bowiem na etapie pierwszej rundy. Tam silniejsze okazało się San Martino, ale BCC Scrivia walczyła jak mogła wyrywając jeden mecz przy wyniku 1:2. 

W minionym sezonie 2025/26 drużyna Casteluovo Scrivia utrzymała wysoką, czwartą lokatę z podobnym, lekko poprawionym bilansem 12:8. Wykonała też mały progres w play-offach, gdzie przeszła upragnioną pierwszą rundę, pokonując 2:0 San Giovanni. To był bardzo wyrównany bój, który pozwolił czwartkowym przeciwniczkom Enei AZS Politechniki podjąć rywalizację z późniejszymi mistrzyniami Włoch ze Schio. Faworytki tego starcia nie dały BCC żadnych szans serwując im dwa blow-outy.

reklama

Niżej notowany zespół i tak zapewnił sobie miejsce w EuroCupie, a jakby tego było mało, warto wspomnieć, że na początku 2026 roku wywalczył sobie finał Pucharu Włoch. Klub, który jeszcze przed chwilą rozgrywał swoje mecze na drugim poziomie rozgrywkowym przeszedł jak burza starcia z Campobasso i Venezią, żeby w finale spotkać się ze wspomnianym wcześniej Schio. Tam jednak od sukcesu rywalki akademiczek dzieliło ledwie... osiem punktów. Wynik starcia wyniósł 79:72. 

Fizyczność znów zdecyduje o zwycięstwie Enei AZS w EuroCupie? 

W czwartkowy wieczór spotkają się zatem dość podobne względem siebie drużyny. Obie mają za sobą przełomowy, historyczny sezon i obecnie utrzymują wysokie tempo w rozgrywkach. BCC Casteluovo Scrivia zajmuje trzecie miejsce w lidze z dorobkiem dwóch zwycięstw w trzech meczach, a na dodatek wygrało pierwsze starcie w EuroCupie ze szwajcarskim Fribourgiem 71:60. Pierwsza połowa meczu pokazała, że Włoszki potrafią naprawdę nieźle bronić zamykając rywalki na ledwie 17 zdobytych punktach. 

reklama

Enea AZS Politechnika posiada niemalże bliźniaczy bilans, co jej nadchodzące przeciwniczki z tym, że w Orlen Basket Lidze zaliczyła trzy zwycięstwa i tylko jedną porażkę z mistrzyniami Polski. Co ciekawe BCC swoje pierwsze potknięcie w tym sezonie... również zaliczyło w ostatniej kolejce. Mamy zatem dwie drużyny o podobnym doświadczeniu w europejskich pucharach, które dopiero niedawno zaliczyły potężny wystrzał formy. 

Wytypowanie faworyta do zwycięstwa jest zatem bardzo trudne. Enea AZS Politechnika Poznań ma pełne prawo wierzyć w to, że jest w stanie pokonać włoski zespół. W starciu z Bretagne Basket koszykarki Wojciecha Szawarskiego udowodniły, że są w stanie zabiegać fizyczne rywalki i sprawić, by w końcówce meczu zabrakło im paliwa w baku. To sprawia, że Włoszki mogą mieć problem z przygotowaniem planu na mecz, bowiem z ich perspektywy nie wiadomo, jakie faktyczne zasoby energii mają Polki.

- Zeszły sezon pokazał, że dobrze pracujemy fizycznie i jesteśmy w stanie zmęczyć zespół przyjezdnych. Nie powiedziałabym, że zamęczyłyśmy Francuzki, ale im dłużej im się przeciwstawiałyśmy, tym bardziej u nich wychodziła frustracja. My natomiast cały czas ciągnęłyśmy swoją grę, nie dyskutowałyśmy z sędziami tylko skupiałyśmy się tylko na swoim ataku jak i przede wszystkim obronie. Im dalej w las, tym przynosiło to większe owoce - wspominała tuż po historycznym spotkaniu w EuroCup Malina Piasecka.

Imponujące zwycięstwo z Bretagne Basket z pewnością mocno podbudowało mentalność akademiczek. Pokazały one, że sportowo niczego im nie brakuje, by walczyć z doświadczonymi zespołami. Bezpardonowo wbijały się pod kosz, prezentowały bardzo fizyczną koszykówkę, aktywnie pracowały na rozegraniu i wysoko atakowały przeciwniczki przy przechwytach. Sam trener Szawarski wspominał o tym, że starcie z Landernau Bretagne Basket było najlepszym starciem jego zawodniczek jak dotychczas, co wiele mówi o motywacji i zaangażowaniu zespołu. 

- To było najlepsze spotkanie w naszym wykonaniu. Zagraliśmy naprawdę bardzo dobrą obronę przeciwko drużynie, która jest bardzo fizyczna, zresztą jak każda we Francji. Miały po swojej stronie przewagę fizyczności i intensywności, ale okazało się, że tylko teoretycznie. Dziewczyny ustały na parkiecie i należy im się wielki szacunek w szczególności za obronę, którą pokazaliśmy w drugiej połowie w ostatniej kwarcie. Byliśmy już bardzo zmęczeni, ale do samego końca trzymaliśmy tę intensywność i koncentrację. Mieliśmy taki plan przed meczem, żeby zatrzymać ich na 60 punktach i tak się stało - relacjonował na gorąco po meczu trener Wojciecha Szawarski. 

Zespół Enei AZS Politechniki przystąpi do tego spotkania w pełni zdrowy i w bardzo dobrej, ofensywnej dyspozycji. Znakomite wyniki w ostatnim czasie wykręca Feyonda Fitzgerald, ale też świetne mecze rozgrywka kapitanka Jovana Popović i Anna Jakubiuk. Coraz mocniej swoją obecność na parkiecie zaznacza również Malina Piasecka. Kluczowym aspektem będzie jednak dyspozycja zespołu przy zbiórkach i to, czy Laura Miskiniene oraz G'mrice Davis dalej będą niezmordowane w walce na tablicach po obu stronach parkietu.

Spotkanie z BCC Castelnuovo Scrivia odbędzie się w czwartek 22 października o godzinie 19:00. Transmisję z meczu można śledzić na oficjalnym kanale YouTube "FIBA Basketball".

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo