Pyra AZS Szkoła Gortata Poznań wygrała w tym sezonie zaledwie dziesięć spotkań. Wśród nich znalazł się triumf nad Koszem (70:64), dlatego gospodarze mieli okazję do rewanżu – i w pełni ją wykorzystali. Wygrana nie przyszła jednak łatwo.
Mecz był zacięty i wyrównany – żadnej z drużyn nie udało się zbudować wyraźnej przewagi. Poznaniacy po raz ostatni prowadzili w 17. minucie, później inicjatywę stopniowo przejmowali Pleszewianie. Gdy w 26. minucie Mikołaj Spała wyprowadził swój zespół na najwyższe tego wieczoru prowadzenie (61:50), wydawało się, że gospodarze mają spotkanie pod kontrolą. Nic bardziej mylnego. Seria niecelnych rzutów sprawiła, że podopieczni trenera Tomasza Semmlera niemal całkowicie odrobili straty. Niewiele zabrakło, a doszłoby do dogrywki. Na osiem sekund przed końcem, przy stanie 95:92, zawodnicy Pyry mieli piłkę w rękach. Niecelne podanie Aleksandra Adamczaka przechwycił Patryk Marek, co ostatecznie przesądziło o zwycięstwie gospodarzy.
KOSZ CIEPŁOMAX KOMPAKTOWY PLESZEW – PYRA AZS SZKOŁA GORTATA POZNAŃ 95:92
KWARTY
19:22, 25:14, 21:27, 30:29
PUNKTY
Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew: Bartosz Rachwalski – 22 (4), De Ante Barnes – 17, Jacek Rutecki – 16 (4), Jędrzej Janowicz – 12 (1), Mikołaj Spała – 7 (1), Aleksander Smektała – 7, Patryk Marek – 6, Krzysztof Spała – 5, Patryk Cebulski – 2, Marcin Pławucki – 1
Najwięcej dla Pyry: Paweł Wiśniewski – 30 (1), Patryk Plewiński – 16 (1), Aleksander Adamczak – 10 (2)
PRZECZYTAJ TAKŻE: Dwie dogrywki i porażka mistrza w Pleszewskiej Lidze Koszykówki 3x3
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.