To był znakomity sezon w wykonaniu pleszewskich kręglarzy. Zespół Stali-Robbittech prezentował wysoką formę przez całe rozgrywki i gdy awansował na drugą pozycję w tabeli, nie oddał jej już do samego końca. Przed ostatnią kolejką Stalowcy mieli zaledwie punkt przewagi nad Wrzosem Podolski Sieraków oraz Polonią 1912 Leszno, co zapowiadało niezwykle emocjonującą końcówkę sezonu.
Decydujące starcie ze Startem Gostyń rozpoczęło się po myśli Pleszewian. Po trzech pierwszych pojedynkach prowadzili 2:1. Co prawda Michał Bartkowiak musiał uznać wyższość Dominika Dutkiewicza, ale Mateusz Kraczewski i Krzysztof Soból pewnie pokonali odpowiednio Karola Sellmana i Patryka Łukaszewskiego. Presja była jednak ogromna, ponieważ bezpośredni rywale do podium również punktowali. Wrzos Podolski Sieraków wygrywał z Dziewiątką Wronki, a Polonia Leszno remisowała z pewną już mistrzostwa Alfą-Vector Tarnowo Podgórne.
O wszystkim miała zdecydować końcówka – i ta dostarczyła ogromnych emocji. Walka trwała do ostatnich rzutów. Sławomir Bednarek przegrał swój pojedynek przy remisie w blokach 2:2 z Michałem Bonkiem. Z kolei Robert Wojcieszak oraz zmieniający go Sebastian Łapacz w podobnych okolicznościach pokonali Jakuba Klimańskiego i Krzysztofa Stachowiaka. Piotr Kieliba wprawdzie uległ Jędrzejowi Michalakowi i Mikołajowi Hajnszowi, ale zdołał strącić więcej kręgli. I to właśnie łączny bilans okazał się kluczowy. Zawodnicy z Pleszewa przewrócili o 14 kręgli więcej od rywali i to przełożyło się na dwa dodatkowe punkty.
Ostatecznie Stal-Robbittech zwyciężyła Start 5:3, pieczętując tym samym tytuł drużynowego wicemistrza Polski.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Czwartoligowy mecz w cieniu pożegnań
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.