LKS zdetronizował lidera. Trzy gole załatwiły sprawę [ZDJĘCIA]

Opublikowano:
Autor:

LKS zdetronizował lidera. Trzy gole załatwiły sprawę [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: Piotr Hain
Zobacz
galerię
43
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportLKS Gołuchów przełamał się po dwóch porażkach z rzędu. Zwycięstwo smakuje tym bardziej, że w pokonanym polu Gołuchowianie zostawili dotychczasowego lidera IV ligi – Piasta Kobylnica.
reklama

Mecz lepiej rozpoczęli rywale, ale gołuchowska defensywa, dyrygowana przez Marcina Wandzla, nie dała się zaskoczyć. Dwukrotnie świetnie zachował się Michał Stefaniak, parując na rzut rożny uderzenia Mikołaja Rakowskiego i Ernesta Korka.

Gołuchowski zespół przetrwał ofensywę Piasta i z upływem czasu coraz bardziej przesuwał ciężar gry na połowę gości. Po przerwie LKS pokazał już klasę.

Karol Latusek potrafi strzelać piękne bramki, ale trafienie zdobyte przez niego na początku drugiej połowy może kandydować do miana gola sezonu. Pomocnik LKS-u przymierzył z bardzo ostrego kąta, a piłka idealnie poszybowała w okienko! Rywalom być może nie zdążyła jeszcze opaść złość po stracie pierwszego gola, gdy otrzymali kolejny cios. Piotr Dolata zabawił się z obrońcami Piasta i wyłożył futbolówkę Karolowi Latuskowi, który nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce.

reklama

Po drugim golu rywale nie potrafili już się pozbierać. Znacznie groźniejsze były kontrataki LKS-u. Karol Latusek był bliski skompletowania hat-tricka, a kolejną okazję miał Antoni Maciaszek – nowy napastnik, pozyskany w tym tygodniu z Victorii Września. Ostatecznie rywali „dobił” Wojciech Kidoń.

Mogło być jeszcze lepiej, bo po błyskotliwej akcji Remigiusza Pastuchy piłka jedynie obiła słupek.

– W pierwszej połowie zdominowaliśmy gospodarzy. To był mecz na jedną bramkę, ale jak się nie wykorzystuje sytuacji, to trudno o zwycięstwo. A po takiej bramce, jaką strzelił nam Latusek na 1:0, mecze się przegrywa. Późniejsze błędy, które popełniali moi obrońcy, urągają standardom czwartoligowym. Musimy wyciągnąć wnioski. Gratuluję gospodarzom zwycięstwa – ocenił Tomasz Bekas, szkoleniowiec Piasta.

reklama

W zupełnie innym nastroju stadion opuszczał trener LKS-u Gołuchów.

– Bardzo się cieszymy z tego rezultatu. Przez pierwszych 25 minut przeciwnicy dość mocno dominowali. Potem to się wyrównało, troszeczkę wypchnęliśmy ich wyżej, nawet stworzyliśmy sobie dwie sytuacje, ale na pewno ciężko się grało pod silny wiatr. Najważniejsze, że udało się wytrzymać z bezbramkowym wynikiem. W drugiej połowie od początku wyszliśmy mocno zmotywowani. Chcieliśmy zdobyć bramkę, a gdy to się udało, poszliśmy za ciosem. Bramka na 2:0 zabiła mecz. Z rywali zeszło powietrze, tak jak w ostatnich meczach z nas schodziło, gdy dostawaliśmy takie ważne bramki i nie domykaliśmy meczów. Dzisiaj w końcu to zrobiliśmy i możemy się cieszyć ze zwycięstwa – skomentował Dawid Kuczyński.

reklama

LKS GOŁUCHÓW – PIAST KOBYLNICA 3:0 (0:0)

SKŁAD

LKS Gołuchów: Michał Stefaniak, Gabriel Baszczyński (80’ Kacper Czajka), Bartosz Wojtczak, Marcin Wandzel, Mikołaj Wyborny, Jakub Sobczak (72’ Wojciech Kidoń), Bartłomiej Mielcarek (62’ Jakub Kieliba), Karol Latusek (90’ Mateusz Marciniak), Łukasz Śmiatacz (72’ Antoni Maciaszek), Dawid Głowacki (88’ Damian Spaleniak), Piotr Dolata (82’ Remigiusz Pastucha)

BRAMKI

1:0 – Karol Latusek (52’)

2:0 – Karol Latusek (57’)

3:0 – Wojciech Kidoń (87’)

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo