- Tutaj stoczyłem swoją pierwszą zawodową walkę, bodaj w 2014 roku. To była pierwsza i jedyna gala w Pleszewie, ja walczyłem z Wojtkiem Roszkowskim z Białegostoku. Udało mi się wygrać. Potem nie było już gal w Pleszewie, dlatego to będzie taki fajny powrót do rodzinnego miasta, gdzie kibice są naprawdę spragnieni sportów walki. Akurat w tym mieście nie ma klubu działającego na pełnych obrotach, a jest tutaj wielu chłopaków, którzy chcieliby trenować – mówił przed galą absolwent Zespołu Szkół Technicznych w Pleszewie.
W sumie na galę w pleszewskiej „trójce”, która ze względu na obostrzenia związane z pandemią odbyła się bez udziału publiczności, zakontraktowano 9 walk w formułach lethwei (boks birmański) i muay tai (boks tajski). W walce wieczoru Mateusz Duczmal starł się ze Słowakiem Ivanem Bartkiem w formule muay tai do 95 kg. Pleszewianin kontrolował pojedynek kopnięciami, umiejętnie powstrzymywał zapędy rywala i wygrał jednogłośnie na punkty.
Komentarze (0)