reklama

Wielkie emocje w meczu Kosza Ciepłomax Kompaktowy Pleszew z Royal Polonią Leszno

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wielkie emocje w meczu Kosza Ciepłomax Kompaktowy Pleszew z Royal Polonią Leszno - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
30
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportDrużyny Kosza Ciepłomax Kompaktowy Pleszew i Royal Polonii 1912 Leszno do dzisiejszego wieczora szły „łeb w łeb”, przegrywając tyko po jednym meczu. Bezpośrednie, niezwykle wyrównane starcie, rozstrzygnął na swoją korzyść nasz zespół.
reklama

Kosz świetnie rozpoczął mecz, bo po sześciu minutach zwyciężał już 22:8. Leszczynianie rozkręcali się z każdą akcją, w połowie drugiej kwarty byli już na prowadzeniu, a po ośmiopunktowym runie wygrywali nawet 42:37. Na przerwę nasz zespół schodził jednak z dwupunktową przewagą, a zadecydował o tym trzypunktowy rzut De Ante Barnesa. Trener Alan Urbaniak stosował wyjątkowo wąską rotację, grając praktycznie szóstką zawodników i dlatego musiały martwić cztery przewinienia na koncie Mikołaja Spały. Jak się później okazało, obawy nie były uzasadnione.

W drugiej połowie graczom Kosza zupełnie nie siedział rzut z dystansu (jedna udana próba na szesnaście), dziesięć przestrzelonych rzutów wolnych też powodem do chluby nie było, a mimo tego pleszewska szóstka dała radę! W dwóch ostatnich kwartach Kosz miał tylko jedną stratę, a kolejne przechwyty napędzały szybki atak. Aż 17 zbiórek w ataku pozwoliło na ponowienie akcji i trafianie z „pomalowanego”, a zazwyczaj spod samego kosza. Filip Sieradzki tylko w drugiej połowie odnotował 13 zbiórek i finalnie uzyskał piąty w sezonie double-double. Pozostała piątka pleszewskich koszykarzy też zrobiła swoje, a każdy z nich uzyskał dwucyfrową zdobycz punktową.

reklama

Rywale po trzech odsłonach przegrywali różnicą sześciu punktów (66:72), deficyt próbowali nadrobić rzutami zza łuku, ale w końcu i im zaczęły drżeć ręce. W 38’ Filip Sieradzki efektownym wsadem powiększył prowadzenie do trzynastu punktów (89:76) i sprawa zwycięstwa została praktycznie przesądzona.

Trener Polonii, Jędrzej Jankowiak, wskazał na jedną, zasadniczą przyczynę porażki swojej drużyny.

- W drugiej połowie, a szczególnie w czwartej kwarcie przesądziła zbiórka w ataku. 22 zbiórki w ataku zespołu z Pleszewa to bardzo duży wynik. My się męczyliśmy i nawet po niezłej obronie rywale mieli ponowienie raz, drugi, trzeci. Traciliśmy siły i nie mogliśmy się napędzić, a w założeniu mieliśmy zespół z Pleszewa zmęczyć. To założenie do połowy trzeciej kwarty było nieźle realizowane, później ta zbiórka w ataku wybiła nas z rytmu, a nie mieliśmy już sił na atak pozycyjny – powiedział.

reklama

Szkoleniowiec Kosza Ciepłomax Kompaktowy Pleszew promieniał ze szczęścia.

- Wiedzieliśmy, co chcemy grać od samego początku, świetnie rozegraliśmy pierwszą kwartę, później zespół z Leszna nas doszedł, ale finalnie podjęliśmy grę, poradziliśmy sobie w grze jeden na jednego, mimo, że rywale stali strefą, bo każdy swego by sobie nie poradzili. Wielkie ukłony dla zespołu, pokazał charakter i udowodnił, że potrafi wygrywać z najlepszymi. Zgadzam się, że przy lepszej skuteczności można to było rozstrzygnąć wcześniej. Rzut to nie tylko umiejętności, ale także głowa. Jeżeli się wcześniej nie trafia, to głowa jest lekko zachwiana, ale statystyki nie są najważniejsze. Jeżeli słabiej rzucamy, a wygrywamy z jednym z najlepszych zespołów, to znaczy, że jest duży potencjał – ocenił Alan Urbaniak.

reklama

Dwa kolejne mecze pleszewski zespół znów rozegra przed własną publicznością. W najbliższą sobotę zmierzy się o godzinie 17:00 z WrapManią.eu KK Oleśnica. Z kolei w kolejną sobotę, 14 grudnia, Kosz zagra z niepokonaną dotąd Pogonią Prudnik. Początek tego starcia o godzinie 19:30.

KOSZ CIEPŁOMAX KOMPAKTOWY PLESZEW – ROYAL POLONIA 1912 LESZNO 91:78

KWARTY

31:25, 17:21, 24:20, 19:12

PUNKTY

Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew: De Ante Barnes – 21 (1), Krzysztof Spała – 21 (1), Patryk Marek – 14 (2), Mikołaj Spała – 14, Filip Sieradzki – 11, Michael Hicks – 10 (2)

Royal Polonia Leszno: Hubert Pabian – 20 (4), Kamil Zywert – 16 (2), Daniel Soroka – 16 (3), Kamil Chanas – 11 (3), Mateusz Jakubiak – 8, Kewin Rybarczyk – 7

reklama

STATYSTYKI

Skuteczność z gry: 43% - 45%

Rzuty za 3 punkty: 18% - 38%

Rzuty za 2 punkty: 61% - 53%

Rzuty wolne: 50% - 50%

Zbiórki: 52 – 38

Zbiórki w ataku: 22-8

Zbiórki w obronie: 30 – 30

Straty: 7 – 15

Przechwyty: 11 – 2

Asysty: 24 – 19

Bloki: 4 – 2

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo