reklama

Adam Włodarczyk wrócił z wyprawy na najdalej położony kontynent na Ziemi

Opublikowano:
Autor:

Adam Włodarczyk wrócił z wyprawy na najdalej położony kontynent na Ziemi - Zdjęcie główne
Autor: Kompaktowy Pleszew | Opis: Mieszkaniec sołectwa Prokopów, Adam Włodarczyk, powrócił z wyprawy na najdalej położony kontynent na Ziemi
Zobacz
galerię
17
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościMieszkaniec sołectwa Prokopów, Adam Włodarczyk, powrócił z wyprawy na najdalej położony kontynent na Ziemi. Jako jedyny Polak na pokładzie statku „Ortelius”, przez kilkanaście dni eksplorował mroźne wody Antarktydy, śpiąc w śniegu i promując powiat pleszewski wśród podróżników z całego świata.
reklama

Antarktyda to marzenie wielu, ale cel tylko nielicznych. Adam Włodarczyk z sołectwa Prokopów właśnie je zrealizował.

Podróżnik wyruszył z portu w Ushuaia (Argentyna) - uznawanego za „koniec świata” – by na pokładzie statku ekspedycyjnego „Ortelius” dotrzeć do brzegów lodowego kontynentu.

Camping w śniegu i kajaki wśród lodowców

Pan Adam był jedynym Polakiem w tej międzynarodowej grupie badaczy i pasjonatów przyrody. Podczas kilkunastodniowej rejsu miał okazję obcować z naturą, która dla większości z nas dostępna jest jedynie w filmach przyrodniczych.

Podróżnik z bliska przyglądał się kilkunastu gatunkom pingwinów, a także potężnym słoniom morskim i groźnym lampartom morskim.

reklama

Wyprawa nie należała do typowych rejsów turystycznych – wymagała hartu ducha i doskonałej kondycji. Pan Adam brał udział w ekstremalnym campingu na stałym lądzie, gdzie noc spędził w specjalnie wydrążonej w śniegu jamie. Jak sam przyznaje, przemierzanie lodowatych wód Antarktydy kajakiem pozwoliło poczuć potęgę tego niedostępnego kontynentu.

- Aby zejść na ląd Antarkktydy na butach nie może się znaleść nawet gram pisaku. Tak samo na kurtce, musi być wszystko odkurzone, sterylne. Chodzi o to, aby nie zarazić pingwinów panującą tutaj na naszych kontynentach ptasią grypą. Wszystkie statki płynące na Antarktyde muszą być wyposażone w specjalne silniki, które nie zanieczyszczają powietrza - opowiadał Adam Włodarzcyk. 

Ambasador miasta i Powiatu Pleszewskiego 

Po powrocie do domu podróżnik odwiedził pleszewski ratusz, by podzielić się swoimi przeżyciami z władzami miasta i powiatu.

reklama

Spotkanie było okazją do podsumowania współpracy. Pan Adam podczas całej wyprawy promował miasto i powiat pleszewski wśród pozostałych uczestników ekspedycji.

W ekstremalnych warunkach sprawdził się również lokalny akcent techniczny. Sprzęt, którym samorządy: MiG Pleszew oraz Powiat Pleszewski wsparł podróżnika, poradził sobie z arktycznymi temperaturami bez najmniejszych problemów. 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo