Brak oświetlenia w okolicach podstawówki w Karminie oraz przy części posesji w głębi wsi - to poważny problem, z jakim muszą zmagać się dziś mieszkańcy. Czy uda się zamontować nowe lampy?
Sprawa jest poważna - zwłaszcza teraz w zimie, gdy zmrok zapada szybko. Newralgiczne są dwa punkty. - Chodzi o teren w okolicach szkoły i przy jednej z posesji - przyznaje sołtys Karmina, Kazimierz Goliński.
Po zachodzie słońca, poruszanie się w tym rejonie wsi jest naprawdę uciążliwe. Nie mówiąc już o bezpieczeństwie. Burmistrz Dobrzycy - Jarosław Pietrzak - przyznaje, że na własnej skórze przekonał się o problemie - choćby podczas zebrania wiejskiego. - W rejonie szkoły podstawowej jest ciemno i popołudniami ciężko - zwłaszcza teraz - przemieszczać się – opowiada. I dodaje. - Będąc na zebraniu trudno było wyjść ze szkoły - tam po prostu nic nie widać.
Podobnie jest z terenami we wspomnianej „głębszej” części wsi - chodzi o numery położone na prawo od powiatówki. Tam również oświetlenie „urywa się”, powodując egipskie ciemności w rejonie domostw. - To jest naprawdę poważny problem - mówi sołtys Karmina.
No dobrze, czy mieszkańcy mogą liczyć na rozwiązanie problemu? Okazuje się, że tak. Władze gminy zabezpieczyły w tegorocznym budżecie ok. 30 tys. zł - właśnie na realizację oświetlenia.