Spacery historyczne od kilku lat odbywają się w Pleszewie za sprawą muzeum regionalnego, a w rolę przewodnika zawsze wciela się dyrektor - Adam Staszak. W czerwcu 2025 roku tego rodzaju wydarzenia „wyszły” poza miasto. Pasjonaci lokalnych dziejów spotkali się w Czerminie. O miejscowości opowiadał Dominik Wabiński, regionalista, autor książki „Z dziejów Czermina i okolic”. Na wydarzenie zaprosili muzeum i Pleszewskie Towarzystwo Kulturalne. Z kolei we wrześniu spacer historyczny po raz pierwszy odbył się w Dobrzycy. Tutaj organizacji podjął się Szymon Balcer, prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Dobrzyckiej.
- W całkiem przyjemnej aurze pokonaliśmy połowę trasy, potem towarzyszył nam coraz bardziej intensywny deszcz. Pomimo tego udało nam się dotrzeć do wszystkich zaplanowanych punktów, zapoznając się m. in. z budynkami znajdującymi się na dobrzyckim rynku, zabudowaniami folwarcznymi na ul. Pleszewskiej, dziejami kolejki wąskotorowej, cegielni i młynów, a także przypominając sobie historię pomnika na rozwidleniu ulic Koźmińskiej i Parkowej. Mogliśmy także poznać dawne funkcje poszczególnych budynków znajdujących się na ulicy Koźmińskiej - relacjonował wówczas.
Spacer pełen ciekawostek
Kilka miesięcy później ponownie wcielił się w rolę przewodnika, bowiem Towarzystwo Miłośników Ziemi Dobrzyckiej zaprosiło na drugi historyczny spacer.
- Zwiedziliśmy północną i centralną część Dobrzycy. Przypomnieliśmy sobie o najważniejszych i najstarszych zabytkach naszego miasta, a także o tym jakie zaszły w nim zmiany po wielkim pożarze Dobrzycy z 1777 roku. Przy szkole podstawowej omówiliśmy Strajk Dzieci Szkolnych w Dobrzycy i Strzyżewie z lat 1906-1907 (w tym roku przypada 120. rocznica tego wydarzenia). Dziękuję wszystkim uczestnikom za udział w tym wydarzeniu - podkreśla Szymon Balcer.
Komentarze (0)