Gmina Gizałki. Testują nowe rozwiązanie. Czy coś zmienia się w kwestii dojazdów do szkół?
Zmiany w systemie dowozu dzieci do szkół w gminie Gizałki były nieuniknione. Między innymi z powodu likwidacji gimnazjów. Przypomnijmy – od września uczniowie dowożeni są do podstawówek tylko w ramach obwodów szkolnych.
Do placówek w Tomicach i Gizałkach dzieci docierały gminnym gimbusem. Uczniów szkoły w Białobłotach na zajęcia dowoziła prywatna firma. Zmiany, jakie wprowadzono w marcu - dotyczą dwóch pierwszych placówek. Postanowiono tam skorzystać z nowego rozwiązania – tzw. transportu otwartego.
- Myśleliśmy, że nie uda nam się tego uruchomić, ale znalazł się jeden podmiot - PKS Konin – mówi wójt Gizałek, Robert Łoza.
Dla uczniów właściwie nic się nie zmieniło. Autobus jeździ identyczną trasą, jak to miało miejsce dotychczas. - Nawet opiekun jest ten sam – mówi Robert Łoza. Korzystanie z zewnętrznego przewoźnika to jedynie konieczność zakupu biletu, ale tym zajmuje się samorząd.
- Uczeń nawet nie dostaje biletu do ręki, bo nie ma takiej potrzeby – tłumaczy wójt.
Nowy przewoźnik w założeniu ma być jednak dużym udogodnieniem dla mieszkańców gminy. Dlaczego? Bo z „otwartych przewozów” - mogą skorzystać wszyscy. Bilety będą sprzedawane u kierowcy. Czy będą chętni do takich przejazdów – okaże się w najbliższym czasie.