Radny Marian Walczak ze spokojem odpowiadał na zarzuty swojego kolegi Waldemara Maciaszka. Radny powiatowy Waldemar Maciaszek na ostatniej sesji w Gołuchowie żalił się, że powiat nie walczy o pieniądze od firmy, która zniszczyła nawierzchnię na trasie Bogusławice-Kajew-Cieśle, która kilka lat temu woziła żwir na budowę obwodnicy Ostrowa Wlkp. - I co się dzieje w tym powiecie? (…) Starostwo i powiat wydali koncesję na wydobycie pisaku. Weksel podpisany przez firmę na 90.000 zł został w starostwie. Okazało się, że nikt nie nadzorował tych wykopów. (…) Pytałem się w starostwie, gdzie się podziało te 90.000 zł? Do teraz nie dostałem żadnej odpowiedzi. (…) - skarżył się uczestnikom sesji. Obecny na sesji radny Marian Walczak zapewnił, że pamięta o wydanej koncesji na wywóz żwiru. Przyznał, że taki weksel został wymuszony na osobie, która dostała pozwolenie. - I ten weksel miał być realizowany po zakończeniu wywozu na naprawę dróg. Z tym, że chciałem panu radnemu przypomnieć, że weksel to nie są pieniądze. Weksel, to jest pisemne zobowiązanie do jakiegoś udziału finansowego. A przypomnę jeszcze, że dobrze nie zakończyła się inwestycja, a ten pan poszedł do miejsca odosobnienia i po prostu nie ma z kogo tego weksla ściągnąć - wyjaśniał rajca powiatowy. (abi)
Gmina Gołuchów. Przedsiębiorca przebywa w miejscu odosobnienia
Opublikowano:
Autor: Anetta Przespolewska
Przeczytaj również:
Wiadomości
Polecane artykuły:
wróć na stronę główną
ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.
e-mail
hasło
Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE