54 tysiące i 72 złote – dokładnie tyle otrzymuje co miesiąc najzamożniejszy polski emeryt. Rekordzista mieszka w województwie śląskim. Z tego samego regionu pochodzi „wicemistrz” zestawienia, na którego konto regularnie wpływa 53,5 tys. zł. Na najniższym stopniu podium jest osoba z województwa mazowieckiego. Jej ZUS co miesiąca przelewa 45,3 tys. zł emerytury. Tak wysokie wypłaty są oczywiście wyjątkami. Zdecydowana większość seniorów otrzymuje znacznie niższe świadczenia.
Dane ZUS pokazują również drugą, skrajnie odmienną stronę systemu emerytalnego. Są osoby, które dostają groszowe emerytury i nie jest to przenośnia. W czerwcu 2026 roku w województwach dolnośląskim i lubelskim byli tacy, którym co miesiąc wypłacano zaledwie... 2 grosze. Skąd biorą się tak niewielkie kwoty? Polski system emerytalny przewiduje, że prawo do emerytury może uzyskać osoba, która opłacała składki nawet przez bardzo krótki okres.
- Prawo do emerytury ma każdy, kto przepracował choćby jeden dzień, jednak by otrzymać najniższą emeryturę – która wynosi 1978,49 zł – trzeba mieć 20 lat stażu pracy w przypadku kobiet i 25 – mężczyzn - informuje ZUS.
Co trzeba zrobić, żeby co 30 dni otrzymywać nie kilka, a kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych?
- Oczywiście opłacać solidne składki, ale to nie wystarczy. Kluczowe jest przedłużanie lat pracy. Na rekordowe emerytury składają się bowiem trzy czynniki: dodatkowe składki, waloryzacja kapitału oraz krótszy okres prognozowanych wypłat - przekazuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Komentarze (0)