Czy ktoś chciał pozbawić życia jednego z mieszkańców Kolonii Ostrowskiej? Do zdarzenia miało dojść w piątkowe popołudnie 15 czerwca. Kilka minut po godz. 16.00 zgłoszenie w tej sprawie odebrał dyżurny KPP w Pleszewie. – Mężczyzna twierdził, że chciał go przejechać samochód marki VW, koloru kremowego – informuje podkom. Tomasz Mimier z zespołu prasowego KPP w Pleszewie. - Numeru rejestracyjnego zgłaszający nie pamiętał, natomiast pamiętał, że w okolicy był pan Piasecki – dodaje oficer prasowy. Mężczyzna postanowił zaczekać na policjantów przy Urzędzie Gminy w Gizałkach, gdzie wysłano funkcjonariuszy z posterunku w Choczu. – Przyjęli oni zawiadomienie o wykroczeniu. Jeszcze tego samego dnia, dzięki podjętym czynnościom, ustalili numery rejestracyjne pojazdu – mówi podkom. Tomasz Mimier. Autem tym okazał się vw golf, jego właścicielem nie był jednak nikt o nazwisku Piasecki. - W związku z tym, że było zgłoszenie o wykroczeniu, zostanie przeprowadzone postępowanie – informuje oficer prasowy. Jaki będzie jego wynik? „Życiu Pleszewa” udało się ustalić, że właściciel samochodu nie chciał wcale przejechać mieszkańca Kolonii Ostrowskiej. – Próbował robić mi zdjęcia, chciałem podjechać i zapytać się, dlaczego robi mi zdjęcia, a on zaczął uciekać – tłumaczy kierowca golfa. – Zawróciłem, on stanął przy urzędzie gminy i znów zaczął mi robić zdjęcia. Podjechałem, to znowu uciekł – mówi mieszkaniec gminy Gizałki.
(pg)