Maj w Polsce to czas pogodowej walki dwóch światów. Choć jeszcze przed chwilą cieszyliśmy się niemal letnim ciepłem, tradycji musi stać się zadość.
Przed nami okres, którego obawiają się wszyscy właściciele ogrodów i sadów. Mowa o „czarnym kalendarzu”, czyli imieninach Pankracego, Serwacego i Bonifacego (12–14 maja) oraz wieńczącej ten czas Zimnej Zośce (15 maja).
Drastyczne ochłodzenie
Najnowsze prognozy na 2026 rok potwierdzają. Mieszkańcy Wielkopolski odczują to wyjątkowo mocno. Jeszcze w poniedziałek termometry wskazywały przyjemne 22°C, ale już w środę czeka nas szok termiczny i zaledwie 13°C w ciągu dnia.
Co z nocami? Modele wysokiej rozdzielczości uspokajają, że na wysokości dwóch metrów temperatura nie powinna spaść poniżej zera, oscylując w granicach 5–7°C. Jednak dla ogrodnika to złudne bezpieczeństwo. Zjawisko radiacji sprawia, że przy samym gruncie temperatura może być o 3–5 stopni niższa niż na mapach. Oznacza to, że lokalnie, zwłaszcza w noc z wtorku na środę (12/13 maja), przygruntowe przymrozki wciąż są realnym zagrożeniem.
Kto powinien się bać?
Powrót chłodu to test przetrwania dla najbardziej wrażliwych roślin. Na baczności muszą się mieć osoby, które pospieszyły się z wysadzaniem rozsady warzyw, kwitnących drzew lub kwiatów balkonowych.
Jak uratować uprawy w ostatniej chwili? Eksperci radzą, aby nie lekceważyć nadchodzącego ochłodzenia. Nawet jeśli nie prognozuje się wielkiego mrozu, warto zastosować „plan ratunkowy”:
Aby skutecznie ochronić ogród przed kaprysami pogody, warto sięgnąć po sprawdzone metody. Pierwszą linią obrony jest agrowłóknina, która tworzy poduszkę powietrzną utrzymującą temperaturę przy gruncie. Dodatkowym wsparciem będzie wieczorne nawadnianie – woda w glebie działa jak akumulator ciepła, łagodząc skutki nocnych spadków temperatur. Z kolei w przypadku roślin balkonowych, najlepszym rozwiązaniem jest ich czasowa ewakuacja do zamkniętego pomieszczenia, co daje stuprocentową pewność przetrwania najtrudniejszych nocy.
Kiedy nadejdzie przełom?
Mamy też dobre wiadomości. Tegoroczna Zimna Zośka (15 maja) zapowiada się na dzień przełomowy. Choć rano wciąż będzie rześko, od piątku temperatura zacznie systematycznie rosnąć. Kolejne dni mają przynieść powrót prawdziwego lata z wartościami przekraczającymi 20°C. Do tego czasu warto jednak trzymać agrowłókninę w pogotowiu i wstrzymać się z nowymi nasadzeniami do bezpiecznej, drugiej połowy miesiąca.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.