Obrabiarki z Pleszewa, przez pośredników, trafiały do Rosji?
Autorzy artykułu „Obrabiarka jedzie na wojnę” opisują w jaki sposób obchodzone są sankcję nałożone na Rosję. Jednym ze sposobów jest skorzystanie z pomocy pośredników z państw trzecich.
- Organizacje monitorujące sankcje, jak amerykańska OFAC (Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych Departamentu Skarbu) wskazują, że rosyjskie firmy od lutego 2022 r. zdobywały zachodnie obrabiarki za pomocą spółek z Turcji, Chin czy Azji Południowo-Wschodniej. Formalnie nie były eksportowane do Rosji, ale i tak lądowały w Rosji. Ten mechanizm to dziś kluczowy sposób na podtrzymanie dostępu Rosji do technologii. Według informacji ukraińskich służb, od lutego 2022 r. ponad 1400 maszyn (w tym CNC) trafiło do 170 fabryk w Rosji (łamiąc sankcje) - czytamy w artykule.
Dziennikarze wspólnie z redakcją Trap Aggressor z ukraińskiego centrum analitycznego StateWatch, namierzyli jedną z takich firm - turecką spółkę Pyramid Muhendislik Ticaret.
- Aby sprawdzić, jak łamie się sankcje w praktyce, wymyślamy fałszywą spółkę. Jej nazwa oraz profil działania mają sugerować, że jest częścią jednej z największych, rosyjskich firm, dostawcy sprzętu dla wojska. Przygotowujemy zmyślone szczegóły działalności „firmy” i dzwonimy do tureckiego pośrednika. Blef, że „firma” dostarcza sprzęt dla wojska w Rosji, ale sytuacja jest trudna i chcemy dostawców sprzętu z Europy, chwyta. Pytamy o konkretne urządzenie - obrabiarki CNC, model CLX-350, FAMOT (obrabiarka z firmy z Pleszewa). Nasz rozmówca, pan Bilal, jest życzliwy i pomocny. Oraz zorientowany - ewidentnie nasze zamówienie nie jest pierwszym, przy którym pomaga. Po krótkiej rozmowie możemy wybierać zachodnie obrabiarki z obszernego katalogu. Na liście widnieją obrabiarki DMG MORI - to kolejny fragment artykułu.
Dalej dziennikarze piszą, że według ich ustaleń po rozpoczęciu wojny z Turcji do Rosji obrabiarki z firmy z Pleszewa trafiły co najmniej 48 razy, ale – przynajmniej w części – oznaczone jako „przeznaczone do celów niemilitarnych”.
Cały artykuł możecie przeczytać TUTAJ.
Firma odpowiada na zarzuty
Jak do całej sytuacji odnoszą się władze firmy DMG MORI POLAND?
- Zależy nam na podkreśleniu, że zawsze w pełni i bez wyjątku przestrzegaliśmy wszystkich przepisów dotyczących kontroli eksportu. Wdrożyliśmy kompleksowy system kontroli eksportu służący implementacji, monitorowaniu i egzekwowaniu zasad w tym zakresie. Ściśle przestrzegaliśmy także wszystkich obowiązujących nas sankcji. Dotyczy to zarówno DMG MORI Poland, jak i wszystkich innych naszych lokalizacji. Wbrew zarzutom pojawiającym się w mediach, firma nie była i nie jest zaangażowana w nielegalny eksport do Rosji. Nie możemy natomiast wykluczyć, że osoby trzecie mogły wejść w posiadanie maszyn z rynku wtórnego i nielegalnie je wyeksportować bez naszej wiedzy. Ze względu na zastosowanie systemu RMS dotyczyć to może jedynie starszych maszyn, które nie były jeszcze wyposażone w czujnik monitorujący lokalizację obrabiarki - czytamy w komunikacie.
Przedstawiciele firmy tłumaczą, że DMG MORI eksportuje maszyny wyłącznie wtedy, gdy zostało wydane wymagane zezwolenie eksportowe. Usługi serwisowe oraz szkolenia na całym świecie również są realizowane wyłącznie zgodnie z obowiązującymi przepisami w zakresie kontroli eksportu. Oprócz własnego Działu ds. Kontroli Eksportu i Zapewnienia Zgodności, DMG MORI opiera się na specjalnie przeszkolonym personelu oraz kompleksowych działaniach compliance, takich jak kontrole i audyty prowadzone zarówno przez wewnętrznych jak i zewnętrznych audytorów.
- Jako producent obrabiarek zdecydowanie przeciwdziałamy nieautoryzowanemu przekierowywaniu maszyn do osób lub krajów, wobec których obowiązują ograniczenia, zapewniając zgodność z międzynarodowymi standardami bezpieczeństwa. Z tego powodu opracowaliśmy technologię RMS. RMS to skrót od „Relocation Machine Security”. Czujnik umożliwia wykrycie relokacji obrabiarki i automatycznie ją wyłącza. Maszyna może zostać ponownie uruchomiona w nowej lokalizacji dopiero po jej odblokowaniu przez technika serwisu DMG MORI, po potwierdzeniu zgodności ze wszystkimi przepisami eksportowymi i obowiązującymi sankcjami - informuje DMG MORI POLAND.
Od 1 stycznia 2024 roku wszystkie maszyny standardowo są wyposażone w RMS. Firma nie jest jednak w stanie śledzić i kontrolować lokalizacji starszych maszyn, które nie posiadają tej technologii.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.