Niedzielne popołudnie przyniosło kolejny derbowy pojedynek w klasie okręgowej. Tydzień temu Stal Pleszew pokonała na wyjeździe Czarnych Dobrzyca, a 11 października zmierzyła się na własnym boisku z Lasem Kuczków. Gospodarze uchodzili za faworytów tego spotkania i to oni stworzyli pierwszą dogodną okazję do zdobycia bramki. Jakub Żółtek dośrodkował w pole karne, a Damian Izydorski uderzył głową. Oskar Pawłowski był jednak na posterunku. Dziesięć minut później golkiper gości dał się zaskoczyć. Adam Popławski dośrodkował z rzutu wolnego z bocznej strefy boiska, a Daniel Armatys celnie główkował. Radość Pleszewian przerwał jednak gwizdek sędziego. Spalony. Chwilę później to goście mogli objąć prowadzenie, ale Igor Balcer wygrał pojedynek z Adamem Sobczykiem. Stal odpowiedziała kolejnym strzałem głową Izydorskiego. Tym razem piłka przeleciała nad poprzeczką.
Początek drugiej połowy upłynął głównie pod znakiem walki w środku pola. W 66. minucie groźnie zaatakowali goście. Stalowcy w ostatniej chwili zablokowali strzał Angulo. Kolejnego ostrzeżenia już jednak nie było. Jakub Skowroński precyzyjnie przymierzył z rzutu wolnego i w obozie Kuczkowian zapanowała wielka radość. Stal miała jeszcze ponad 20 minut na odrobienie strat. Najbliżej wyrównania była w samej końcówce spotkania, ale na drodze do szczęścia stanął słupek. Za moment piłkarze, trenerzy i kibice Lasu mogli już cieszyć się z derbowego triumfu w Pleszewie.
– Jestem bardzo zadowolony z wyniku. Zagraliśmy dobrze. Wszystko, nad czym pracowaliśmy na treningach, udało nam się zrealizować podczas meczu. Wiedzieliśmy, jakie atuty ma rywal, i udało nam się je zneutralizować. Do tego doszła piękna bramka naszego kapitana z rzutu wolnego, która przypieczętowała nasz udany występ. Cieszymy się z trzech punktów i za tydzień liczymy na następne – mówił Wojciech Kwieciński, trener gości.
W odmiennym nastroju był szkoleniowiec gospodarzy.
– Mecz był wyrównany, a gra toczyła się głównie w środku pola. Po raz kolejny nie wykorzystaliśmy sytuacji, które powinniśmy zamienić na gole. Sami natomiast straciliśmy bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego i tak to się skończyło – skomentował Szymon Jędraszek, trener Stali Pleszew.
Po dziesięciu kolejkach Stal z dorobkiem 20 punktów zajmuje czwarte miejsce. Las ma trzy oczka mniej i jest siódmy. W następnej kolejce Pleszewianie zmierzą się na wyjeździe z liderującą Victorią Ostrzeszów, a Kuczkowianie zagrają u siebie z Pelikanem Grabów.
Stal Pleszew - Las Kuczków 0:1 (0:0)
0:1 Jakub Skowroński (69' z rzutu wolnego)
Stal: Igor Balcer, Tomasz Zawada (56' Konrad Chojnacki), Szymon Kozłowski (60' Patryk Szulczyński), Tobiasz Krowiacz, Łukasz Jańczak (80' Damian Ściborek), Paweł Stempień, Mikołaj Adamek (58' Kacper Wojtaszek), Adam Popławski (60' Wiktor Wróblewski), Jakub Żółtek (74' Gracjan Malinowski), Daniel Armatys (72' Dawid Krzyżaniak), Damian Izydorski (66' Michał Mądrzak).
Las: Oskar Pawłowski, Adam Sobczyk (80' Oskar Foterek), Norbert Ceglarek, Jakub Skowroński (72' Kamil Staszak), Jakub Potaśniczak (90' Rafał Górny), Adrian Oleśków, Johan Lopez Angulo (77' Szymon Hajdasz), Jacek Muszalski (57' Spartak Tsyliuryk), Karol Pawlak, Miguel Alejandro Abonia Velez (64' Albert Wasielewski), Adrian Hajdasz
Żółte kartki: Daniel Armatys, Tobiasz Krowiacz, Łukasz Jańczak, Paweł Stempień, Kacper Wojtaszek, Damian Izydorski, Adam Jakubek (asystent trenera) - Abonia Velez, Norbert Ceglarek, Adrian Hajdasz, Albert Wasielewski, Kamil Staszak, Spartak Tsyliuryk.
Komentarze (0)