Pleszew. Jeden z warszawskich dziennikarzy zamieścił wpis na twitterze, w którym opisał sytuację rzekomo panującą w pleszewskim szpitalu:
„W szpitalu w Pleszewie (uchodzi za jeden z najlepszych w Polsce) pielęgniarki z własnych pieniędzy kupują podstawowe narzędzia pracy. Okulary kupiły w Bricomarche. Brakuje masek, fartuchów. @MZ_GOV_PL, jak nie potraficie wyposażyć ludzi, to im chociaż pieniądze oddajcie.”
Pleszewskie Centrum Medyczne zajęło zdecydowane stanowisko w tej sprawie:
Bulwersujące! Znany dziennikarz publikuje tweeta godzącego w dobre imię szpitala oraz podważającego zaufanie do naszego profesjonalizmu w tym trudnym czasie. Zastanawiamy się na jakiej podstawie? Wszak nikt nie prosił nas o potwierdzenie takich informacji - mówi Ireneusz Praczyk, rzecznik prasowy Pleszewskiego Centrum Medycznego.
I DODAJE:
Oświadczamy, że o żadnej z opisanych sytuacji nic nam nie wiadomo. W szczególności nie dotarła do nas informacja jakoby personel szpitala „z własnych pieniędzy kupował podstawowe narzędzia pracy”. Wobec dziennikarza podejmiemy działania prawne za pośrednictwem naszej Kancelarii - mówi stanowczo rzecznik.
PRZECZYTAJ TEŻ: "Zaczynamy pracować ponad siły". Dramatyczny apel pleszewskiego ratownika medycznego