Pleszew. Śledztwo w sprawie pleszewskiego biznesmena i radnego - Eryka K. zatacza coraz większe kręgi. Prokuratura postawiła kolejne zarzuty - tym razem dyrektorowi jednej ze szkół w Pleszewie.
Przypomnijmy: Eryk K. został aresztowany w maju tego roku. Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy zarzuca radnemu i przedsiębiorcy prowadzącemu własną firmę - zajmującą się szkoleniami w ramach pozyskiwania środków unijnych na różnego rodzaju programy i projekty – wyłudzenie pół miliona złotych i poświadczenie nieprawdy.
Jak informowała nas już prokuratura – Eryk K. miał w okresie od maja do grudnia 2018 roku reprezentować w Grudziądzu firmę będącą beneficjentem dotacji z projektu „W kierunku aktywności”. Był to program realizowany przez Wojewódzki Urząd Pracy w Toruniu.
- Podejrzany, chcąc osiągnąć korzyści majątkowe wynikające z umowy i w celu uzyskania wsparcia finansowego, potwierdzał wydatki związane z realizacją projektu, które w rzeczywistości nie zostały poniesione – precyzowała na naszych łamach zarzuty wobec Eryka K. - prokurator Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
Dodawała, że grozi za to 8 lat więzienia. Precyzowała też, że prowadzone śledztwo nie ma nic wspólnego z działalnością samorządową Eryka K.
On sam zaś nadal jest zatrzymany. W areszcie zostanie co najmniej do 24 października. Ale tak naprawdę wszystko będzie zależało od tego czy prokuratura zdąży do tego czasu „odpytać” świadków w sprawie. Stąd też w najbliższych dniach zostanie podjęta decyzja, czy do sądu trafi wniosek o przedłużenie aresztu.
Tymczasem na przesłuchania do Bydgoszczy wzywani są m.in. uczniowie pleszewskich szkół, którzy uczestniczyli w jednym z projektów prowadzonych przez firmę Eryka K.
Natomiast kilka dni temu – właśnie w związku z prowadzonym śledztwem - zatrzymano dyrektora jednej z pleszewskich szkół.