W 1939 roku, gdy świat z niepokojem patrzył na napiętą sytuację polityczną, mieszkańcy Pleszewa i okolicznych wsi toczyli własną, cichą wojnę - walkę z jaglicą.
To przewlekłe zapalenie spojówek, będące wynikiem niskiego poziomu higieny i ograniczonego dostępu do opieki medycznej, było wówczas plagą, która potrafiła w krótkim czasie wyłączyć z życia całe rodziny.
W opracowaniach dotyczących opieki społecznej i zdrowia z pierwszej połowy XX wieku, jaglica pojawia się obok innych chorób takich jak świerzb czy choroby weneryczne.
Setki przypadków i strach przed ciemnością
Ówczesna prasa z niepokojem donosiła o skali zjawiska. Raporty lekarza powiatowego, dr. Szajewskiego, były alarmujące.
- Kontrola przeprowadzona przez lek. pow. dra Szajewskiego ujawniła więcej niż 100 ciężkich wypadków jaglicy - informowała "Gazeta Pleszewska" w roku 1939.
Jaglica, nazywana „egipskim zapaleniem oczu”, była wyjątkowo podstępna – niezwykle łatwo przenosiła się z chorych na zdrowych, a brak odpowiedniego leczenia prowadził do bliznowacenia rogówki i nieuchronnej ślepoty.
Darmowa przychodnia ratunkiem dla Pleszewian
W obliczu narastającego kryzysu władze sanitarne podjęły radykalne kroki. Jak opisywano, choroba była bardzo zaraźliwa.
- Przenosi się z chorych na zdrowych toteż urządzona ma być bezpłatna przychodnia przeciwjagliczna - pisała przedwojenna prasa w Pleszewie.
Była to próba ratowania wzroku mieszkańców w czasach, gdy antybiotyki nie były jeszcze powszechnie dostępne, a wiedza o tym, jak zapobiegać zakażeniom, dopiero raczkowała.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.