Do zdarzenia doszło po godz. 13.00 na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną - ulic Hallera i Marszewskiej.
Zderzyły się dwa auta osobowe. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Ale...
- Na miejsce przyjechał ktoś z rodziny jednego z kierowców. Doskoczył do mężczyzny prowadzącego drugi samochód. Prawdopodobnie uderzył go w głowę, ten upadł - tłumaczy jedna z osób będących na miejscu zdarzenia.
Czy rzeczywiście doszło do takiej sytuacji? Kto jest winny spowodowania kolizji? Sprawę wyjaśni policja.
CZYTAJ TAKŻE: Kiedy dostaniemy mandat za spacer z psem?
Komentarze (0)