Co jest trudniejsze: kierowanie posterunkiem czy prowadzenie obrad rady gminy?
Jedno i drugie wymaga pełnego profesjonalizmu, ale to dwa zupełnie różne rodzaje odpowiedzialności. Kierowanie posterunkiem wiąże się z podejmowaniem decyzji dotyczących bezpieczeństwa ludzi i pracy funkcjonariuszy. Prowadzenie obrad wymaga umiejętności dialogu i szukania kompromisu. W służbie kieruję się wyłącznie przepisami prawa, natomiast jako przewodniczący dbam o sprawne funkcjonowanie rady. Obie role uczą odpowiedzialności za lokalną społeczność.
Czy doświadczenie zdobyte w samorządzie pomaga w pracy kierownika posterunku?
Tak, ponieważ lepiej rozumiem potrzeby mieszkańców oraz sposób funkcjonowania samorządów. Dzięki temu łatwiej budować partnerstwo pomiędzy policją a gminami, co przekłada się na skuteczniejsze działania na rzecz bezpieczeństwa.
Jakie są pana pierwsze odczucia w nowej roli?
To dla mnie ogromny zaszczyt i jednocześnie duża odpowiedzialność. Po 13 latach służby w Choczu wracam do tej samej społeczności, ale w nowej roli. Chcę, aby mieszkańcy wiedzieli, że policja jest dla nich otwarta, dostępna i gotowa pomagać.
Pierwsze cele?
Najważniejsze jest zaufanie mieszkańców, dobra współpraca z policjantami oraz skuteczne reagowanie na problemy zgłaszane przez lokalną społeczność. Zależy mi także na bliskiej współpracy z samorządem i innymi instytucjami.
Jak ocenia pan poziom bezpieczeństwa? Jakie problemy są obecnie największym wyzwaniem dla lokalnej policji?
Uważam, że teren gmin Chocz, Czermin i Gizałki jest stosunkowo bezpieczny, jednak nie oznacza to braku zagrożeń. Największym wyzwaniem pozostają przestępstwa przeciwko mieniu, akty wandalizmu oraz bezpieczeństwo w ruchu drogowym, zwłaszcza przekraczanie prędkości i kierowanie pojazdami pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.
Czy planuje pan wprowadzenie zmian w funkcjonowaniu posterunku?
Tak, przede wszystkim chcę zwiększyć dostępność policjantów dla mieszkańców. Zależy mi na tym, aby dzielnicowi byli jeszcze bliżej lokalnych społeczności, a mieszkańcy mieli łatwy kontakt z posterunkiem i pewność, że ich zgłoszenia są traktowane poważnie.
Jakie problemy związane z bezpieczeństwem najczęściej zgłaszają mieszkańcy?
Najczęściej są to zgłoszenia dotyczące niebezpiecznej jazdy, przekraczania prędkości, zakłócania porządku publicznego oraz obaw o bezpieczeństwo w miejscu zamieszkania. W mniejszych miejscowościach mieszkańcy zwracają również uwagę na ochronę mienia i potrzebę częstszej obecności patroli. Chcę, aby patrole były bardziej widoczne nie tylko w Choczu, ale również na terenie gmin Czermin i Gizałki. Policjant powinien być obecny tam, gdzie mieszkańcy czują taką potrzebę - zarówno w centrach miejscowości, jak i na terenach wiejskich.
Co sprawiło, że zdecydował się pan związać zawodowo z policją?
Od zawsze chciałem wykonywać zawód, który daje możliwość pomagania innym. Dziś, po 21 latach służby, nadal mam przekonanie, że była to właściwa decyzja i powołanie do służby publicznej. Największą satysfakcję daje mi zaufanie mieszkańców. Gdy ludzie z Chocza, Czermina czy Gizałek wiedzą, że mogą liczyć na policję i nie wahają się zgłosić problemu, wiem, że nasza służba ma sens. Chciałbym, aby mieszkańcy postrzegali posterunek nie tylko jako miejsce interwencji, ale przede wszystkim jako partnera dbającego o bezpieczeństwo całej lokalnej społeczności.
Komentarze (0)