Dziś popołudniu w Dobrzycy zaroiło sie od policyjnych radiowozów. Mieszkańcy zadawali sobie pytanie co się dzieje?
Okazało się, że jarocińska policja dostała zgłoszenie o rzekomej kradzieży samochodu. Ruszyli w pościg za autem.
Kiedy zatrzymali kierowcę w Dobrzycy okazało się, że auto jednak kradzione nie było.
- Zastanawiające jest to, że tyle było tych radiowozów. Wyglądało, jakby o coś naprawde poważnego chodziło - mówią świadkowie.
Kiedy tylko uzyskamy więcej szczegółów poinformujemy was o tym.