Na festynie rodzinnym w Tomicach było głośno i radośnie.
– Dla mieszkańców przygotowaliśmy liczne atrakcje – mówi radny, Jacek Janiszewski.
Najmłodsi szaleje na „damuchańcach”, oczywiście z kolorowymi buziami i tatuażami. A jak ktoś zgłodniał, to nie brakowało pyszności z grilla czy słodkości.
– Niespodzianką był pokaz sprzętu gaśniczego i wozu strażackiego, za co bardzo dziękujemy druhnom i druhom z OSP Gizałki – mówi Jacek Janiszewski.
Śmiechu nie brakowało przy próbach dojenia krowy, a na koniec była wspólna biesiada. Imprezę dla mieszkańców przygotowali: sołtys wraz z radą sołecką, radni, panie z miejscowego KGW i druhowie z OSP.
Komentarze (0)