– To było niezwykłe spotkanie z historią – nie tylko zapisaną na kartach książki, ale obecną w miejscu, w którym niegdyś toczyło się życie bohaterki i jej rodziny. Park w Oborach, pełen pamięci i śladów przeszłości, stał się symbolicznym miejscem powrotu do opowieści o człowieku, domu, utraconym świecie i drodze, którą trzeba było przebyć, aby do tego domu powrócić i ... niestety ponownie go opuścić... Książka przywraca pamięć o Irenie Sęp-Szarzyńskiej Spychałowej i o historii Obór – miejscu, które było dla niej domem, a dziś pozostaje ważną częścią lokalnego dziedzictwa i naszej wspólnej pamięci – mówi Judyta Podsadna, dyrektorka Gminnego Centrum Kultury w Gizałkach z/s w Tomicach.
– Podkreślił, że jej losy są również częścią pamięci i historii naszej gminy – gminy Gizałki. Wójt podziękował także mieszkańcom oraz wszystkim uczestnikom spotkania za obecność i zainteresowanie tą niezwykłą historią. To właśnie dzięki takim spotkaniom pamięć o ludziach i miejscach, które tworzyły historię naszej małej ojczyzny, może być przekazywana kolejnym pokoleniom. Dziękujemy wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie wydarzenia. Dziękujemy Piotrowi Lisowi, radnemu Rady Gminy Gizałki oraz paniom z Koła Gospodyń Wiejskich w Oborach za godne podjęcie gości na kasztanowej alei - podsumowuje Judyta Podsadna.
Komentarze (0)